,,Lubię nocną porę...sprzyja to refleksji. W samotności można znaleźć ukojenie, spełnienie swym pragnień,
ale i trosk. Samotna wędrówka przez życie, choć niebezpieczna, to jednak jest taka prosta i niewymagająca. Bo któż z ludzi mnie lepiej zrozumie, jak nie ja sam? Mam już dość tego wszystkiego, co mnie otacza. Chcę się zamknąć w swym świecie i z niego nie wychodzić... Pragnę stworzyć swój mały światek, wysepkę, na której Faust chciał zbudować utopijną krainę. Nuży mnie to ciągłe zabieganie o marność dnia, nuży mnie to wszystko, gdy wiem, że nie zostało mi być może zbyt wiele od życia. Sam. Tak, jestem sam. Nie mam komu powiedzieć o swych problemach, nie mam nikogo, z kim mógłbym tak po prostu po przebywać, zmarnować nasz cenny czas na chwilę śmiechu i radości. Czym jest to wszystko, gdy ja sam nie wiem, kim jestem. Człowiekiem? Każdy z nas nim jest.
Dariusz Okoń
-Dawno, dawno temu były dwie dziewczynki - mówię - Jedna miała czarną skórę, druga białą.
Mae Mobley patrzy się na mnie z dołu. Słucha.
-Kolorowa dziewczynka mówi do białej dziewczynki: "Jak to jest, że twoja skóra taka blada?" Biała dziewczynka mówi: "Nie wiem. Jak to jest, że twoja skóra taka czarna? Myślisz, ze co to znaczy?"
Ale żadna z dziewczynek nie wiedziała. Więc biała dziewczynka mówi: "No to sprawdzimy. Ty masz włosy, ja mam włosy."-lekko tarmoszę włoski Mae Mobley.
-Kolorowa dziewczynka mówi: "Ja mam nos, ty masz nos".- Lekko ciągnę ją za kinolek. Ona wyciąga rękę i robi mi to samo.
-Biała dziewczynka mówi: "Ja mam palce u nóg, ty masz palce u nóg."- I łaskoczę ją w palce, ale ona nie może mi zrobić tego samego, bo mam na nogach białe buty do pracy.
-Więc jesteśmy takie same. Tylko że innego koloru", mówi kolorowa dziewczynka. Biała dziewczynka się zgadza i są przyjaciółkami. Koniec.
Kathryn Stockett
Nawet Chacko nie umiał zadowalająco wyjaśnić, dlaczego partia komunistyczna cieszyła się w Kerali znacznie większym poparciem niż w całej reszcie Indii, może z wyjątkiem Bengalu.
Istniało kilka rywalizujących ze soba teorii. Jedna z nich wiązała popularność komunizmu z dużym odsetkiem chrześcijan zamieszkujących ten stan. Dwadzieścia procent mieszkańców Kerali było chrześcijanami syryjskimi, uważającymi się za potomków stu braminów, których święty Tomasz nawrócił na chrześcijaństwo podczas swej podróży na Wschód po zmartwychwstaniu Chrystusa. Ze strukturalistycznego punktu widzenia - brzmiał ten cokolwiek abstrakcyjny wywód - marksizm stanowi prosty substytut chrześcijaństwa. Wystarczy zastąpić Boga Marksem, szatana burżuazją, Niebiosa społeczeństwem bezklasowym, a Kościół partią, niezmienione natomiast pozostaną forma i cel wędrówki.
Arundhati Roy
Dariusz Okoń
-Dawno, dawno temu były dwie dziewczynki - mówię - Jedna miała czarną skórę, druga białą.
Mae Mobley patrzy się na mnie z dołu. Słucha.
-Kolorowa dziewczynka mówi do białej dziewczynki: "Jak to jest, że twoja skóra taka blada?" Biała dziewczynka mówi: "Nie wiem. Jak to jest, że twoja skóra taka czarna? Myślisz, ze co to znaczy?"
Ale żadna z dziewczynek nie wiedziała. Więc biała dziewczynka mówi: "No to sprawdzimy. Ty masz włosy, ja mam włosy."-lekko tarmoszę włoski Mae Mobley.
-Kolorowa dziewczynka mówi: "Ja mam nos, ty masz nos".- Lekko ciągnę ją za kinolek. Ona wyciąga rękę i robi mi to samo.
-Biała dziewczynka mówi: "Ja mam palce u nóg, ty masz palce u nóg."- I łaskoczę ją w palce, ale ona nie może mi zrobić tego samego, bo mam na nogach białe buty do pracy.
-Więc jesteśmy takie same. Tylko że innego koloru", mówi kolorowa dziewczynka. Biała dziewczynka się zgadza i są przyjaciółkami. Koniec.
Kathryn Stockett
Nawet Chacko nie umiał zadowalająco wyjaśnić, dlaczego partia komunistyczna cieszyła się w Kerali znacznie większym poparciem niż w całej reszcie Indii, może z wyjątkiem Bengalu.
Istniało kilka rywalizujących ze soba teorii. Jedna z nich wiązała popularność komunizmu z dużym odsetkiem chrześcijan zamieszkujących ten stan. Dwadzieścia procent mieszkańców Kerali było chrześcijanami syryjskimi, uważającymi się za potomków stu braminów, których święty Tomasz nawrócił na chrześcijaństwo podczas swej podróży na Wschód po zmartwychwstaniu Chrystusa. Ze strukturalistycznego punktu widzenia - brzmiał ten cokolwiek abstrakcyjny wywód - marksizm stanowi prosty substytut chrześcijaństwa. Wystarczy zastąpić Boga Marksem, szatana burżuazją, Niebiosa społeczeństwem bezklasowym, a Kościół partią, niezmienione natomiast pozostaną forma i cel wędrówki.
Arundhati Roy