przemożnymi siłami drzemiącymi wewnątrz naszych umysłów. Bez względu na to, w jaki sposób to czynimy - poprzez miłość, pracę, rodzinę, wiarę, przyjaciół, system zabezpieczeń, alkohol, narkotyki lub leki - budujemy te bariery, kamień po kamieniu, przez całe życie. Jednym z najtrudniejszych zadań jest skonstruowanie owych barier o takiej wysokości i sile, by posiadać rzeczywiste schronienie, czyli sanktuarium chroniące przed chaosem i cierpieniem. Bariery te powinny jednak być na tyle niskie, by świeża morska woda mogła co jakiś czas je przeniknąć, gdyż w zamkniętych zbiornikach powstają warunki sprzyjające zasoleniu. Dla kogoś z moją konstrukcją psychiczną i moimi nastrojami leki są integralną częścią tych barier: bez nich byłabym skazana na ciągłe sztormy na moim umysłowym morzu i bez wątpienia byłabym już martwa albo szalona.
Kay Redfield Jamison
Anka spodziewała się, że w szpitalu otocz ją tłum biegających tam i z powrotem pielęgniarek, przemęczonych lekarzy i ludzi trzymających się za rozbite głowy. Tymczasem izba przyjęć wyglądała na dawno wymarłą. Widocznie wszyscy pacjenci, którzy mogli poruszać się o własnych siłach, wybrali domowe sposoby leczenia. Z przyjemnością zdecydowałaby się na to samo. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce przebywać w miejscu, które wygląda jak dekoracja do niskobudżetowego horroru.
Ola Trzeciecka
Trudno być uczciwym, kiedy wokół jest tak dużo kłamstw. Każdy miał swoje własne wytłumaczenie powodów, dla których sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Każdy wydarł swój kawałek historii i trzymał się go. Teraz, gdy już jestem starsza, mam w rękach kawałki lśniące tak, że z pewnością nie mogą odzwierciedlać prawdy.
Oraz kawałki znacznie bardziej mroczne. Jeśli mam być zupełnie szczera.
Karen Foxlee
(...) inżynier Kasanovský o miłości wiedział bardzo niewiele. Pamiętał z okresu dojrzewania takie wrażenie, że chciało mu się wyć do księżyca, ale to przeszło. Więcej tą tematyką wq myślach się nie zajmował, uważał to za przeżytek.
[Romeo z epoki realizmu socjalistycznego]
s.80.
Pavel Vilikovský
Kay Redfield Jamison
Anka spodziewała się, że w szpitalu otocz ją tłum biegających tam i z powrotem pielęgniarek, przemęczonych lekarzy i ludzi trzymających się za rozbite głowy. Tymczasem izba przyjęć wyglądała na dawno wymarłą. Widocznie wszyscy pacjenci, którzy mogli poruszać się o własnych siłach, wybrali domowe sposoby leczenia. Z przyjemnością zdecydowałaby się na to samo. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce przebywać w miejscu, które wygląda jak dekoracja do niskobudżetowego horroru.
Ola Trzeciecka
Trudno być uczciwym, kiedy wokół jest tak dużo kłamstw. Każdy miał swoje własne wytłumaczenie powodów, dla których sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Każdy wydarł swój kawałek historii i trzymał się go. Teraz, gdy już jestem starsza, mam w rękach kawałki lśniące tak, że z pewnością nie mogą odzwierciedlać prawdy.
Oraz kawałki znacznie bardziej mroczne. Jeśli mam być zupełnie szczera.
Karen Foxlee
(...) inżynier Kasanovský o miłości wiedział bardzo niewiele. Pamiętał z okresu dojrzewania takie wrażenie, że chciało mu się wyć do księżyca, ale to przeszło. Więcej tą tematyką wq myślach się nie zajmował, uważał to za przeżytek.
[Romeo z epoki realizmu socjalistycznego]
s.80.
Pavel Vilikovský