wojen i popisywaniu się jeden przed drugim. Zaczynam myśleć, że większość z nich nie wyrasta ponad poziom 12-latka. (...) Mężczyźni są jak rośliny - trzeba je bez przerwy ogławiać, bo inaczej wszystko pójdzie w nasienie. To smutny fakt, ale przekonałam się na własnej skórze. Mężczyzna bez pilnującej go kobiety traci cały swój polot...
Fannie Flagg
- Słuchajcie, a jak żeście to zrobili, że tak przypominacie Lenina i Dzierżyńskiego?
- zaciekawił się Arek. - To tak wrodzone czy charakteryzacja? Bo przecież nie operacja plastyczna.
- Jesteśmy prawdziwi - wyjaśnił Feliks.
- A nie mówiłem, że zajebiście mocny towar? - ucieszył się ich młody wspólnik
Andrzej Pilipiuk
Bo lud jest ciemny,głupi i łatwo nim manipulować-dokończył wysmarkawszy się, Skellen.-Wystarczy krzyknąć :"Hura",wygłosić mowę ze stopni senatu,otworzyć więzienia i obniżyć podatki.
-Macie absolutną rację hrabio-powiedział ten przeciągający sylaby.Teraz wiem,czemu tak gardłujecie za demokracją.
Andrzej Sapkowski
-Kim jesteś?- spytał Cień.
-W porządku- rzekła. -To dobre pytanie. Jestem gadającą skrzynką, telewizją. Wszechwidzącym okiem, światem zamkniętym w kineskopie. Szklanym cyckiem. Małą świątynią, przed którą zbierają się rodziny wyznawców.
-Ty jesteś telewizją? Czy raczej kimś w telewizji.
-Telewizor to ołtarz. Ja jestem tą, której ludzie składają ofiary.
-Czyli co?
-Zwykle ich czas - odparła Lucy.- Czasami siebie nawzajem.
Neil Gaiman
Fannie Flagg
- Słuchajcie, a jak żeście to zrobili, że tak przypominacie Lenina i Dzierżyńskiego?
- zaciekawił się Arek. - To tak wrodzone czy charakteryzacja? Bo przecież nie operacja plastyczna.
- Jesteśmy prawdziwi - wyjaśnił Feliks.
- A nie mówiłem, że zajebiście mocny towar? - ucieszył się ich młody wspólnik
Andrzej Pilipiuk
Bo lud jest ciemny,głupi i łatwo nim manipulować-dokończył wysmarkawszy się, Skellen.-Wystarczy krzyknąć :"Hura",wygłosić mowę ze stopni senatu,otworzyć więzienia i obniżyć podatki.
-Macie absolutną rację hrabio-powiedział ten przeciągający sylaby.Teraz wiem,czemu tak gardłujecie za demokracją.
Andrzej Sapkowski
-Kim jesteś?- spytał Cień.
-W porządku- rzekła. -To dobre pytanie. Jestem gadającą skrzynką, telewizją. Wszechwidzącym okiem, światem zamkniętym w kineskopie. Szklanym cyckiem. Małą świątynią, przed którą zbierają się rodziny wyznawców.
-Ty jesteś telewizją? Czy raczej kimś w telewizji.
-Telewizor to ołtarz. Ja jestem tą, której ludzie składają ofiary.
-Czyli co?
-Zwykle ich czas - odparła Lucy.- Czasami siebie nawzajem.
Neil Gaiman