zdarzał się między przyjaciółmi, kochankami, członkami rodziny, był gniewem w życiu codziennym. Zimny gniew był gniewem Kamieni - głęboką, niedostępną, lodowatą wściekłością, która zaczynała się w samym środku. Nieprzejednany, niemal zawsze niemożliwy do opanowania, dopóki furia nie zostanie wyładowana, zimny gniew nie mógł zostać stłumiony przez ból, głód lub zmęczenie. Rodzący się z takich wewnętrznych otchłani gniew sprawiał, że ciało, które go gościło, przestawało mieć znaczenie.
Anne Bishop
Buddyści tajlandzcy nie mogą tłuc jajek; religia im tego zabrania. Bogaci buddyści każą to robić służącym. W ten sposób bogaci nie ponoszą winy, bo tego nie zrobili, a biedni też nie - ponieważ musieli słuchać swoich panów.
Świat - mówił ktoś - jest czasem jak jajko, które zawsze tłucze ktoś inny.
Martín Caparrós
Scheila - masz brunatne ramiona
ciepłe
oplatające jak węże
szyję kochanka
Scheila - masz wargi
na których siadają pszczoły
złote chrabąszcze brzękiem
opowiadają o ich cierpkiej
słodyczy -
Scheila - masz skórę
która jest żywą tkaniną
z jedwabiu -
poprzez nią siatka
jasnoróżowej krwi
Scheila - spojrzałaś ciemno
i rzęsy dotknęły twarzy -
tego który spał w twoich ramionach
bezradny jak dziecko.
Halina Poświatowska
Zrozumiałem w końcu, że przyjaźń jest czymś delikatnym i rozwija się stopniowo, nie należy jej przyspieszać ani kurczowo się trzymać, ale pozwolić by rozwijała się we własnym tempie i na swój sposób. Wyobrażałem ją sobie jako motyla, równocześnie pięknego i kruchego - gdy motyl wzleci, należy do przestworzy i jeśli ktoś będzie próbował go złapać, to tylko go zniszczy.
Daniel Tammet
Anne Bishop
Buddyści tajlandzcy nie mogą tłuc jajek; religia im tego zabrania. Bogaci buddyści każą to robić służącym. W ten sposób bogaci nie ponoszą winy, bo tego nie zrobili, a biedni też nie - ponieważ musieli słuchać swoich panów.
Świat - mówił ktoś - jest czasem jak jajko, które zawsze tłucze ktoś inny.
Martín Caparrós
Scheila - masz brunatne ramiona
ciepłe
oplatające jak węże
szyję kochanka
Scheila - masz wargi
na których siadają pszczoły
złote chrabąszcze brzękiem
opowiadają o ich cierpkiej
słodyczy -
Scheila - masz skórę
która jest żywą tkaniną
z jedwabiu -
poprzez nią siatka
jasnoróżowej krwi
Scheila - spojrzałaś ciemno
i rzęsy dotknęły twarzy -
tego który spał w twoich ramionach
bezradny jak dziecko.
Halina Poświatowska
Zrozumiałem w końcu, że przyjaźń jest czymś delikatnym i rozwija się stopniowo, nie należy jej przyspieszać ani kurczowo się trzymać, ale pozwolić by rozwijała się we własnym tempie i na swój sposób. Wyobrażałem ją sobie jako motyla, równocześnie pięknego i kruchego - gdy motyl wzleci, należy do przestworzy i jeśli ktoś będzie próbował go złapać, to tylko go zniszczy.
Daniel Tammet