z tym, że jej już nie ma, na ziemi już jej nie zobaczysz nigdy. Najgorzej, gdy zamykasz oczy i nie potrafisz sobie już wyobrazić tej postaci, jej oczu, włosów, ust. Tak, jakby nigdy nie istniała, nie chodziła po tym ziemskim padole. Z drugiej strony jednak: każdy kiedyś musi odejść, ale nie bój się o przyjaciół. Losu nie zatrzymasz w miejscu. Zacznij czerpać garściami z przyjaźni i wykorzystywać ją jak najlepiej, a wtedy będzie inaczej. Spojrzysz sobie w lustro i powiesz: Zrobiłem wszystko, co się dało! Ja jestem wygrany, już nic lepiej nie dało się zrobić. I wtedy wyciągniesz kieliszek, nalejesz czerwonego winka, spojrzysz w niebo i powiesz donośnie do zmarłego: twoje zdrowie, po czym sobie chlapniesz.
Dariusz Okoń
- Gdybyż wiedzieć, gdzie ona jest i jak jej jest?... Cóż znaczy moja nauka? - myślał obłędnie - moja inteligencja, kiedy nie mogę zbadać, czy ona szczęśliwa i czy jej byt jaśniejszy niż na ziemi. Cóż znaczą filozofowie, mistycy, kiedy pojęcie śmierci zamyka dla nich księgę nauki? kiedy, badając wnętrze wszechrzeczy, nie mogą zbadać wszechistnienia pozagrobowego? kiedy, znając wszelkie odkrycia, wszelkie gościńce prawdy, nie mogą odnaleźć jednej drogi, jaka prowadzi poza mogiłę? Istnieje taka droga - jest nią religia. Ale trzeba w nią wierzyć bezwzględnie, aby rozpacz nie wprowadziła do serca złośliwego demona ironii. Bo nawet przy wierze budzi się pytanie: dlaczego śmierć wybiera na swe ofiary takie jak Stefcia? dlaczego podcina swą kosą takie kwiaty młode, cudne - takie jasne dusze?
Dlaczego? dlaczego?
Helena Mniszkówna
Każdego dnia omawiano plan bliższych i dalszych przeciw Paprockiemu zamierzeń, każdego dnia zamierzenia te wprowadzano w czyn. Najpierw posłano do Paprockiego parę perswadujących listów. Potem wytłuczono mu szyby. Potem na szeregu przystanków tramwajowych rozlepiono ogłoszenie, że mo in na sprzedaż, po rewelacyjnej cenie, bardzo w owych czasach poszukiwaną słoninę. Potem zaczęto go nękać i dręczyć kilkoma dziennie telefonami, tłumacząc, co to jest ,,Der Sturmer". Potem dano w ,,Nowym Kurierze Warszawskim" parę ogłoszeń o tym, że Paprocki ma na sprzedaż za pół darmo węgiel, którego chce się szybko wyzbyć. Potem na murach domu Paprockiego i sąsiednich wypisano o Paprockim szereg soczystych słów. Potem nalepiono na drzwiach restauracji klepsydrę żałobną o zgonie Paprockiego. I znów wytłuczono mu szyby.
Aleksander Kamiński
Dariusz Okoń
- Gdybyż wiedzieć, gdzie ona jest i jak jej jest?... Cóż znaczy moja nauka? - myślał obłędnie - moja inteligencja, kiedy nie mogę zbadać, czy ona szczęśliwa i czy jej byt jaśniejszy niż na ziemi. Cóż znaczą filozofowie, mistycy, kiedy pojęcie śmierci zamyka dla nich księgę nauki? kiedy, badając wnętrze wszechrzeczy, nie mogą zbadać wszechistnienia pozagrobowego? kiedy, znając wszelkie odkrycia, wszelkie gościńce prawdy, nie mogą odnaleźć jednej drogi, jaka prowadzi poza mogiłę? Istnieje taka droga - jest nią religia. Ale trzeba w nią wierzyć bezwzględnie, aby rozpacz nie wprowadziła do serca złośliwego demona ironii. Bo nawet przy wierze budzi się pytanie: dlaczego śmierć wybiera na swe ofiary takie jak Stefcia? dlaczego podcina swą kosą takie kwiaty młode, cudne - takie jasne dusze?
Dlaczego? dlaczego?
Helena Mniszkówna
Każdego dnia omawiano plan bliższych i dalszych przeciw Paprockiemu zamierzeń, każdego dnia zamierzenia te wprowadzano w czyn. Najpierw posłano do Paprockiego parę perswadujących listów. Potem wytłuczono mu szyby. Potem na szeregu przystanków tramwajowych rozlepiono ogłoszenie, że mo in na sprzedaż, po rewelacyjnej cenie, bardzo w owych czasach poszukiwaną słoninę. Potem zaczęto go nękać i dręczyć kilkoma dziennie telefonami, tłumacząc, co to jest ,,Der Sturmer". Potem dano w ,,Nowym Kurierze Warszawskim" parę ogłoszeń o tym, że Paprocki ma na sprzedaż za pół darmo węgiel, którego chce się szybko wyzbyć. Potem na murach domu Paprockiego i sąsiednich wypisano o Paprockim szereg soczystych słów. Potem nalepiono na drzwiach restauracji klepsydrę żałobną o zgonie Paprockiego. I znów wytłuczono mu szyby.
Aleksander Kamiński