Bo właśnie, kuchnia polska na przykład. Sztandarowe potrawy polskie: barszcz ukraiński, chłodnik litewski, pierogi ruskie,
gołąbki z Niemiec, befsztyk tatarski – tu akurat nazwa myli, bo danie wywodzi się z Ukrainy – i sałatka „bretońska” także stamtąd, kapuśniak i kotlet schabowy z Saksonii, panierka z Wiednia, gulasz z Węgier, boeuf Strogonow i flaki z Francji, grochówka z Rosji. Najwięksi specjaliści dziejów kulinarnych twierdzą, że pierwszeństwo ma Polska jedynie w dziedzinie placków ziemniaczanych, które ponoć pojawiły się w Wielkopolsce wcześniej niż w Brandenburgii. Kluski śląskie są pochodzenia czeskiego, a na domiar wszystkiego czysta, destylowana wódka wywodzi się z Niemiec. Jest więc nie tylko nie polska, ale nawet nie słowiańska!
Ludwik Stomma
W korytarzu donośnie zabrzmiały stanowcze, zamaszyste kroki Starszego Brata przy wtórze dźwięcznych, szybkich kroczków Alda; przypominało to duet tołumbasu z werblem. Tołumbas podtrzymywał zasadniczy rytm,a werbel improwizował, pomysłowo wypełniając pauzy krótkimi synkopami i biegnikami. Aldo zdołał w tym samym czasie pokonać przynajmniej trzy razy dłuższy dystans niż Starszy Brat, obchodząc Go dookoła, to od prawej, to od lewej, na przemian zostając w tyle i wybiegając naprzód.
Josip Novakovich
Życie w spokojnej dzielnicy po tym wieczornym incydencie zamieniło się w piekło na Ziemi. Istny koszmar. Ciekawe czy ta staruszka też musiała skądś uciekać? Jak wyglądało jej życie? Inność zawsze była, jest i będzie piętnowana, szczególnie w naszym kraju. I nieważne jest czy ta inność jest niebezpieczna dla tłumów. To bez znaczenia. Chętnie odwiedzę ją i porozmawiam jeszcze raz. Mam nadzieję, że Monika będzie chciała mi towarzyszyć. Jestem przekonany, że przypadły by sobie do gustu. Może nawet Monika zaczęłaby rozmawiać z naszymi roślinami i trawą? To byłoby bardzo interesujące.
Michał Krupa
Jakże, to się właśnie liczy – zwykłe codzienne sprzęty, rodzina, dla której trzeba gotować, cztery ściany domu, kilka ulubionych przedmiotów. Tysiące szarych ludzi, krzątających się wokół własnych spraw, uprawiających ziemię, robiących garnki, wychowujących dzieci, śmiejących się i płaczących, wstających rano i kładących się spać wieczorem. To oni się liczą, a nie przewrotni aniołowie, którzy chcą zbudować nowy świat, nie bacząc na cudzą krzywdę.
Agatha Christie
Ludwik Stomma
W korytarzu donośnie zabrzmiały stanowcze, zamaszyste kroki Starszego Brata przy wtórze dźwięcznych, szybkich kroczków Alda; przypominało to duet tołumbasu z werblem. Tołumbas podtrzymywał zasadniczy rytm,a werbel improwizował, pomysłowo wypełniając pauzy krótkimi synkopami i biegnikami. Aldo zdołał w tym samym czasie pokonać przynajmniej trzy razy dłuższy dystans niż Starszy Brat, obchodząc Go dookoła, to od prawej, to od lewej, na przemian zostając w tyle i wybiegając naprzód.
Josip Novakovich
Życie w spokojnej dzielnicy po tym wieczornym incydencie zamieniło się w piekło na Ziemi. Istny koszmar. Ciekawe czy ta staruszka też musiała skądś uciekać? Jak wyglądało jej życie? Inność zawsze była, jest i będzie piętnowana, szczególnie w naszym kraju. I nieważne jest czy ta inność jest niebezpieczna dla tłumów. To bez znaczenia. Chętnie odwiedzę ją i porozmawiam jeszcze raz. Mam nadzieję, że Monika będzie chciała mi towarzyszyć. Jestem przekonany, że przypadły by sobie do gustu. Może nawet Monika zaczęłaby rozmawiać z naszymi roślinami i trawą? To byłoby bardzo interesujące.
Michał Krupa
Jakże, to się właśnie liczy – zwykłe codzienne sprzęty, rodzina, dla której trzeba gotować, cztery ściany domu, kilka ulubionych przedmiotów. Tysiące szarych ludzi, krzątających się wokół własnych spraw, uprawiających ziemię, robiących garnki, wychowujących dzieci, śmiejących się i płaczących, wstających rano i kładących się spać wieczorem. To oni się liczą, a nie przewrotni aniołowie, którzy chcą zbudować nowy świat, nie bacząc na cudzą krzywdę.
Agatha Christie