na nich już od urodzenia, lecz nie gwarantują, że wybrańcy poradzą sobie z takim życiem i będą zdolni sprawować władzę. Zwłaszcza w ciężkich czasach to wszystko co posiadają, może przynieść im cierpienie zamiast szczęścia.
Nermin Bezmen
Łatwiej czytać w gwiazdach niż w ludziach, przyjacielu(...) Więc? Mów zwyczajnie.
- Nie chcę żyć- wykrztusiłem
- A to bardzo dobrze. To znakomicie. Dzięki temu zaczniesz żyć na nowo.
- Ale życie to trwoga! Mam dość.
- Życie to ty sam i wszystko, co cię spotka. Ty sam, początek i koniec, w tobie się wszystko zamyka
Jerzy Krzysztoń
- Zapewne chciałby pan zajrzeć w naszą księgowość?.
- Byłby to dobry początek.
- Musi pan mieć nakaz sądowy.
- Miałem nadzieję, że udostępni mi pan te dokumenty z dobrej woli.
Ben uśmiechnął się i pokręcił głową.
- Przykro mi, proszę pana. Prędzej możemy się w piekle porzucać śnieżkami.
Graham Masterton
Podnieceni brutalnością starcia, widokiem cierpienia ludzie budzili w niej odrazę. Nie wiedziała, jacy są każdy z osobna, ale tu, w gromadzie, reagowali jak bestie, które poczuły krew. Wszyscy razem, ulegając prawom stada, jak na koncercie, dali się ogarnąć histerii, tracili kontrolę nad sobą, zapominali o pojęciach dobra i zła, a najgorszy, dziki instynkt brał górę nad tym, co wpojono im w procesie wychowania.
Maxime Chattam
Nermin Bezmen
Łatwiej czytać w gwiazdach niż w ludziach, przyjacielu(...) Więc? Mów zwyczajnie.
- Nie chcę żyć- wykrztusiłem
- A to bardzo dobrze. To znakomicie. Dzięki temu zaczniesz żyć na nowo.
- Ale życie to trwoga! Mam dość.
- Życie to ty sam i wszystko, co cię spotka. Ty sam, początek i koniec, w tobie się wszystko zamyka
Jerzy Krzysztoń
- Zapewne chciałby pan zajrzeć w naszą księgowość?.
- Byłby to dobry początek.
- Musi pan mieć nakaz sądowy.
- Miałem nadzieję, że udostępni mi pan te dokumenty z dobrej woli.
Ben uśmiechnął się i pokręcił głową.
- Przykro mi, proszę pana. Prędzej możemy się w piekle porzucać śnieżkami.
Graham Masterton
Podnieceni brutalnością starcia, widokiem cierpienia ludzie budzili w niej odrazę. Nie wiedziała, jacy są każdy z osobna, ale tu, w gromadzie, reagowali jak bestie, które poczuły krew. Wszyscy razem, ulegając prawom stada, jak na koncercie, dali się ogarnąć histerii, tracili kontrolę nad sobą, zapominali o pojęciach dobra i zła, a najgorszy, dziki instynkt brał górę nad tym, co wpojono im w procesie wychowania.
Maxime Chattam