Zbliżymy się do niego poprzez postęp oparty głównie na lepszym wykształceniu (jakim!?), większym dobrobycie i - oczywiście - na nauce. Koniec końców wszystko zdaje się sprowadzać do problemów organizacji i skuteczności. Cóż za iluzja! Właśnie w ten sposób podcięliśmy skrzydła wyobraźni, założyliśmy knebel na serce, sprowadziliśmy wszystko wyłącznie do świata zmysłów, odmawiając sobie tym samym drugiej połowy." (s. 435)
Tiziano Terzani
Something to picture, when you’re at the gym counting stomach crunches or hanging knee raises to flatten your ab muscles, just know that some people have a whole other person growing out of that spot on their body. That fleshy, jiggly area under the bottom of your rib cage, where to you is just a “love handle,” those other people have arms and legs, most of a whole other person hanging over their belt.
Doctors call this an “epigastric parasite.”
Read the rest at Vice Magazine: Viceland - MISTER ELEGANT
Chuck Palahniuk
- Ale jak mu je dostarczyć? Sytuacja jest delikatna, niezmiernie delikatna.
- Najlepiej pocztą - powiedziałem pocieszającym tonem. - Naklejasz znaczek za dwa pensy i wrzucasz list do najbliższej skrzynki.
Milray był najwyraźniej zaszokowany tą propozycją.
- Mój drogi, zwykłą pocztą?!
Zawsze stanowiło dla mnie zagadkę, dlaczego rządy używają poczty dyplomatycznej, przez co ich tajne przesyłki przyciągają powszechną uwagę.
Agatha Christie
Każdy Łużyczanin ma dwa nazwiska, jedno niemieckie i jedno łużyckie. Niemieckie ma wpisane w paszporcie i używa go w urzędach oraz oficjalnie. Łużyckie nosi na co dzień i ma je także zapisane na grobie (a jeśli jest pisarzem, to także na okładkach swoich książek). Do Łużyczanina w jego wsi wszyscy zwracają się tylko jego łużyckim imieniem, ale jeśli pójdzie zapisać dziecko do szkoły, musi to zrobić po niemiecku. (...) Do tego, że dla urzędów ich nazwiska muszą mieć niemieckie brzmienie, Łużyczanie przyzwyczaili się od pokoleń, i nie spotkałem nikogo, kto uważałby to za coś dziwnego. Mają dwa nazwiska i tak jest już od setek lat.
Karl-Markus Gauß
Tiziano Terzani
Something to picture, when you’re at the gym counting stomach crunches or hanging knee raises to flatten your ab muscles, just know that some people have a whole other person growing out of that spot on their body. That fleshy, jiggly area under the bottom of your rib cage, where to you is just a “love handle,” those other people have arms and legs, most of a whole other person hanging over their belt.
Doctors call this an “epigastric parasite.”
Read the rest at Vice Magazine: Viceland - MISTER ELEGANT
Chuck Palahniuk
- Ale jak mu je dostarczyć? Sytuacja jest delikatna, niezmiernie delikatna.
- Najlepiej pocztą - powiedziałem pocieszającym tonem. - Naklejasz znaczek za dwa pensy i wrzucasz list do najbliższej skrzynki.
Milray był najwyraźniej zaszokowany tą propozycją.
- Mój drogi, zwykłą pocztą?!
Zawsze stanowiło dla mnie zagadkę, dlaczego rządy używają poczty dyplomatycznej, przez co ich tajne przesyłki przyciągają powszechną uwagę.
Agatha Christie
Każdy Łużyczanin ma dwa nazwiska, jedno niemieckie i jedno łużyckie. Niemieckie ma wpisane w paszporcie i używa go w urzędach oraz oficjalnie. Łużyckie nosi na co dzień i ma je także zapisane na grobie (a jeśli jest pisarzem, to także na okładkach swoich książek). Do Łużyczanina w jego wsi wszyscy zwracają się tylko jego łużyckim imieniem, ale jeśli pójdzie zapisać dziecko do szkoły, musi to zrobić po niemiecku. (...) Do tego, że dla urzędów ich nazwiska muszą mieć niemieckie brzmienie, Łużyczanie przyzwyczaili się od pokoleń, i nie spotkałem nikogo, kto uważałby to za coś dziwnego. Mają dwa nazwiska i tak jest już od setek lat.
Karl-Markus Gauß