szkiełko. Zielone, czerwone, żółte, niebieskie albo czarne... Sama w sobie nic nie znaczy, ot, trochę wrażeń, emocji... Ale wszystkie one razem, złożone w jedną całość, nabierają sensu i tworzą obraz... Każdy człowiek tworzy obraz swojego życia z takich krótkich, kolorowych chwil... Składa je w jakąś całość... Tylko od niego zależy, jaki będzie ostateczny kształt!
Mirosława Kareta
Ale posłuchaj: ty sam sobie nakręcasz ten zły nastrój. Co to za ponury obraz świata masz przed oczami: pełno brzydoty, brak miłości i idei, nie ma o co walczyć, a już najbardziej ci się nie podoba, że zarabianie ma być dla ciebie przygodą życia! Ej, spróbowałbyś ty kiedyś żyć całkiem bez forsy - zaraz byś inaczej zaśpiewał. Cieszyłbyś się z każdego zarobionego grosika. I wcale nieprawda, że wszyscy poza tobą mają zupę w głowie - jeśli tak myślisz, to jesteś megaloman.
Małgorzata Musierowicz
Jestem kłamcą, hipokrytą, boję się własnego cienia, nigdy nie mówię prawdy - brak mi odwagi. Gdy widzę kobietę, rumienię się i schylam głowę, ale w moich oczach czai się pożądanie. Nie grabię, nie biję, nie zabijam - nie dlatego, że chcę, ale że się boję. Chcę się buntować przeciwko matce, centurionowi, Bogu - ale się boję. Boję! Boję! Jeśli zajrzysz do mego wnętrza, zobaczysz strach, siedzi tam jak rozdygotany królik. Strach, nic więcej. On jest moją matką, mym ojcem i Bogiem.
Nikos Kazantzakis
-A ty sam nie pragniesz być grzeczny? - wtrąciła Maryla [...]
- Owszem, ja chcę być grzeczny, ale nie za bardzo - odpowiedział Tadzio przezornie. - Można się źle sprawować i zostać dyrektorem szkoły niedzielnej. Pan Bell jest dyrektorem, a to przecież strasznie zły człowiek.
- To nie prawda! - zawołała Maryla z oburzeniem.
- Właśnie, że jest. Sam to mówił - zapewniał Tadzio. - W niedzielę przy modlitwie. Mówił, że jest marnym robakiem i nędznym prochem. Co on takiego zrobił, Marylo? Zabił kogo czy okradł skarbonkę kościelną? Chciałbym to wiedzieć!
Lucy Maud Montgomery
Mirosława Kareta
Ale posłuchaj: ty sam sobie nakręcasz ten zły nastrój. Co to za ponury obraz świata masz przed oczami: pełno brzydoty, brak miłości i idei, nie ma o co walczyć, a już najbardziej ci się nie podoba, że zarabianie ma być dla ciebie przygodą życia! Ej, spróbowałbyś ty kiedyś żyć całkiem bez forsy - zaraz byś inaczej zaśpiewał. Cieszyłbyś się z każdego zarobionego grosika. I wcale nieprawda, że wszyscy poza tobą mają zupę w głowie - jeśli tak myślisz, to jesteś megaloman.
Małgorzata Musierowicz
Jestem kłamcą, hipokrytą, boję się własnego cienia, nigdy nie mówię prawdy - brak mi odwagi. Gdy widzę kobietę, rumienię się i schylam głowę, ale w moich oczach czai się pożądanie. Nie grabię, nie biję, nie zabijam - nie dlatego, że chcę, ale że się boję. Chcę się buntować przeciwko matce, centurionowi, Bogu - ale się boję. Boję! Boję! Jeśli zajrzysz do mego wnętrza, zobaczysz strach, siedzi tam jak rozdygotany królik. Strach, nic więcej. On jest moją matką, mym ojcem i Bogiem.
Nikos Kazantzakis
-A ty sam nie pragniesz być grzeczny? - wtrąciła Maryla [...]
- Owszem, ja chcę być grzeczny, ale nie za bardzo - odpowiedział Tadzio przezornie. - Można się źle sprawować i zostać dyrektorem szkoły niedzielnej. Pan Bell jest dyrektorem, a to przecież strasznie zły człowiek.
- To nie prawda! - zawołała Maryla z oburzeniem.
- Właśnie, że jest. Sam to mówił - zapewniał Tadzio. - W niedzielę przy modlitwie. Mówił, że jest marnym robakiem i nędznym prochem. Co on takiego zrobił, Marylo? Zabił kogo czy okradł skarbonkę kościelną? Chciałbym to wiedzieć!
Lucy Maud Montgomery