starając się odnaleźć łączącą je całość. Miała marzenia i plany, przymierzała się do nich zawsze jak do nowej sukni, pytając swojego odbicia w zwierciadle. Aż nagle gdy poczuła, że nie mam nic, zrozumiała, że ma wszystko. Dotknęła jądra wszechświata. ,,Wszystko’’ jest potrzebne do szczęścia. Kluczowe jest poznanie jednej drobnej cząstki własnego jestestwa, w której zapisane jest przeznaczenie, bo kiedy chwycisz ją w dłonie jak tabliczkę czekolady, możesz rozpakować ją z papierka i spróbować jaki ma smak.
Beata Pawlikowska
(...)- Wiem, że proszę o wiele. Perspektywa życia u boku kogoś tak niezrozumiałego i nieznośnego, jak ja, jest przerażająca, ale ty nie boisz się wyzwań.- urwał.- Prawda?
(...) - Wiem, że nigdy nie dojdziemy do całkowitego porozumienia, ale to, co nas łączy jest piękne. Mogę pójść z tobą na wieczorny spacer, rozśmieszyć cię do łez, dać ci dzieci...zostań ze mną. Nie wyrzucaj mnie ze swojego życia. Potrafię ci dać to wszystko i dużo więcej.
Marcelina Traut
W wydziale operacyjnym czekał na nią Ogierek. Był to faun cierpiący na manię prześladowczą(...) Aby uniemożliwić im[ludziom] czytanie w swoich myślach, zawsze nosił czapeczkę z folii aluminiowej.(...) Pokonawszy pneumatyczne, podwójne drzwi, Holly napotkała jego baczne spojrzenie.
-Ktoś widział jak tu wchodziłaś?
Holly zastanowiła się przez chwilę.
-FBI, CIA, NSA i M16. Aha i jeszcze WWB.
-WWB?- zmarszczył brew Ogierek.
-Wszyscy w budynku.
Eoin Colfer
Masz dwie drogi, przyjacielu: zaangażuj się emocjonalnie w wielką bzdurę albo odleć w nieskończony chillout. To dla ciebie są konkursy wiedzy, w których możesz wygrać, podając obwód własnej dupy. Wolę mój prywatny film, wolę myśleć o Pat i po raz setny stać na dachu HMS. Wolę przeżywać swoje śmierci i męki reinkarnacji.
Cierpienie nie uszlachetnia, ale - być może - uwierzytelnia nasze człowieczeństwo.
Cezary Zbierzchowski
Beata Pawlikowska
(...)- Wiem, że proszę o wiele. Perspektywa życia u boku kogoś tak niezrozumiałego i nieznośnego, jak ja, jest przerażająca, ale ty nie boisz się wyzwań.- urwał.- Prawda?
(...) - Wiem, że nigdy nie dojdziemy do całkowitego porozumienia, ale to, co nas łączy jest piękne. Mogę pójść z tobą na wieczorny spacer, rozśmieszyć cię do łez, dać ci dzieci...zostań ze mną. Nie wyrzucaj mnie ze swojego życia. Potrafię ci dać to wszystko i dużo więcej.
Marcelina Traut
W wydziale operacyjnym czekał na nią Ogierek. Był to faun cierpiący na manię prześladowczą(...) Aby uniemożliwić im[ludziom] czytanie w swoich myślach, zawsze nosił czapeczkę z folii aluminiowej.(...) Pokonawszy pneumatyczne, podwójne drzwi, Holly napotkała jego baczne spojrzenie.
-Ktoś widział jak tu wchodziłaś?
Holly zastanowiła się przez chwilę.
-FBI, CIA, NSA i M16. Aha i jeszcze WWB.
-WWB?- zmarszczył brew Ogierek.
-Wszyscy w budynku.
Eoin Colfer
Masz dwie drogi, przyjacielu: zaangażuj się emocjonalnie w wielką bzdurę albo odleć w nieskończony chillout. To dla ciebie są konkursy wiedzy, w których możesz wygrać, podając obwód własnej dupy. Wolę mój prywatny film, wolę myśleć o Pat i po raz setny stać na dachu HMS. Wolę przeżywać swoje śmierci i męki reinkarnacji.
Cierpienie nie uszlachetnia, ale - być może - uwierzytelnia nasze człowieczeństwo.
Cezary Zbierzchowski