darły japy i biegały w szortach tylko do połowy zakrywających ogromne tatuaże na udach, na tym mięsie skażonym rysunkiem, mięsie porysowanym banałem,pustymi znakami, szkicami krzyczącymi: "O tu, patrz, mordo, tu mam nogę, czaj mnie, ta noga słodka, nieodkryta jeszcze w pełni, może być twoja jedynie za poświęcony mi wers na twojej nowej płycie albo za jeden strzał fejmem w źrenicę. Jeśli będę miała więcej szczęścia, może nawet mnie pokochasz.".
Jakub Koisz
Czy widzisz tę latarnię? Czy widzisz krzyż wykuty na niej i płomień palący się w środku? Nie ty ją zrobiłeś. Nie ty ją zapalałeś. Ludzie więcej od ciebie warci, którzy umieli wierzyć i słuchać, nadali kształt żelazu i przechowali legendę ognia. […] Nie umiesz nic stworzyć. Umiesz tylko niszczyć. Zniszczysz ludzkość. Zniszczysz świat. Niech ci to wystarczy. Ale tej starej chrześcijańskiej latarni nie zniszczysz.
Gilbert Keith Chesterton
Tylko, że dzisiaj myślę, że te wzniosłe uczucia i tak dalej, i tak dalej, to wcale nie najważniejsza rzecz w życiu. Wcale. Uczucia to taki ogień na ściernisku: płonie chwilę, a potem zostaje tylko sadza i popiół. Wiesz, co jest najważniejsze? Czego kobieta powinna szukać w mężczyźnie? Powinna szukać cechy, która akurat wcale nie przyprawia o zawrót głowy, ale trudniej ją znaleźć niż złoto - przyzwoitości. A może też - żeby miał dobre serce. Dzisiaj, powinieneś to wiedzieć, dzisiaj przyzwoitość, moim zdaniem, jest jeszcze ważniejsza niż dobroć: przyzwoitość to kromka chleba. Dobroć to już masło. Albo miód.
Amos Oz
Początkiem waszej moralności jest potępienie, a celem, środkiem i końcem zniszczenie. Wasz kodeks zaczyna się od potępienia człowieka jako istoty złej, po czym żąda od niego czynienia dobra, które sam określa jako niewykonalne. Pierwszego dowodu cnoty, jakiego żąda się od człowieka, jest akceptacja "faktu" własnego zepsucia bez dowodu. Żąda, by od pierwszej chwili kierował się nie kryterium wartości, lecz kryterium zła, które stanowi on sam i za pomocą którego ma odtąd definiować dobro: dobrem jest to, czym on nie jest.
Imię tego monstrualnego absurdu brzmi : grzech pierworodny.
Ayn Rand
Jakub Koisz
Czy widzisz tę latarnię? Czy widzisz krzyż wykuty na niej i płomień palący się w środku? Nie ty ją zrobiłeś. Nie ty ją zapalałeś. Ludzie więcej od ciebie warci, którzy umieli wierzyć i słuchać, nadali kształt żelazu i przechowali legendę ognia. […] Nie umiesz nic stworzyć. Umiesz tylko niszczyć. Zniszczysz ludzkość. Zniszczysz świat. Niech ci to wystarczy. Ale tej starej chrześcijańskiej latarni nie zniszczysz.
Gilbert Keith Chesterton
Tylko, że dzisiaj myślę, że te wzniosłe uczucia i tak dalej, i tak dalej, to wcale nie najważniejsza rzecz w życiu. Wcale. Uczucia to taki ogień na ściernisku: płonie chwilę, a potem zostaje tylko sadza i popiół. Wiesz, co jest najważniejsze? Czego kobieta powinna szukać w mężczyźnie? Powinna szukać cechy, która akurat wcale nie przyprawia o zawrót głowy, ale trudniej ją znaleźć niż złoto - przyzwoitości. A może też - żeby miał dobre serce. Dzisiaj, powinieneś to wiedzieć, dzisiaj przyzwoitość, moim zdaniem, jest jeszcze ważniejsza niż dobroć: przyzwoitość to kromka chleba. Dobroć to już masło. Albo miód.
Amos Oz
Początkiem waszej moralności jest potępienie, a celem, środkiem i końcem zniszczenie. Wasz kodeks zaczyna się od potępienia człowieka jako istoty złej, po czym żąda od niego czynienia dobra, które sam określa jako niewykonalne. Pierwszego dowodu cnoty, jakiego żąda się od człowieka, jest akceptacja "faktu" własnego zepsucia bez dowodu. Żąda, by od pierwszej chwili kierował się nie kryterium wartości, lecz kryterium zła, które stanowi on sam i za pomocą którego ma odtąd definiować dobro: dobrem jest to, czym on nie jest.
Imię tego monstrualnego absurdu brzmi : grzech pierworodny.
Ayn Rand