której nie ma się bladego pojęcia. I rzeczywiście partyjny światopogląd najłatwiej dawał się wpoić ludziom o zbyt ograniczonej inteligencji, aby mogli go pojąć. Bez protestu akceptowali nawet najjaskrawsze wypaczenia rzeczywistości, bo nie rozumieli w pełni potworności tego, czego od nich żądano, a ponadto zbyt mało interesowali się aktualnymi wydarzeniami, aby zdawać sobie sprawę z grozy sytuacji. Niewiedza pozwalała im zachować zdrowe zmysły. Przełykali wszystkie kłamstwa, i to bez najmniejszego dla siebie uszczerbku, bo przelatywały przez nich - nie strawione - niczym kamyki przez układ pokarmowy ptaka.
George Orwell
Mama odsunęła się na bok, a ja po raz pierwszy tego popołudnia zobaczyłam wyraźnie twarz dziadka. Pyszniły się na niej nowe, kruczoczarne brwi oraz gruby, czarny i nieco nierówny wąs.
- Niezmywalny flamaster - powiedziała mama. - Od tej chwili nikomu nie wolno zostawiać drzemiącego dziadziusia w jednym pomieszczeniu z Thomasem.
Jojo Moyes
- Och, całkiem spoko. Zwykle gdy wszyscy położą się spać, schodzą się u mnie dziewczyny w skąpych piżamkach i tłuczemy się poduszkami do chwili, aż nie mamy na sobie już nic.
Oczy Aleka zaświeciły się, lecz po chwili mina mu zrzedła.
- Żartujesz sobie ze mnie.
- Tak myślisz?
Liz Braswell
Zacznę działać natychmiast.
Zwłoka, która sprawiła, że pozostałem w tyle, była wynikiem strachu. Teraz znam tę tajemnicę pochodzącą z głębi najdzielniejszych serc. Wiem, że aby przezwyciężyć strach, muszę zawsze działać bez wahania, a wtedy zniknie drżenie w moim sercu. Teraz już wiem, to działanie sprawia, że strach, który wydawał się potężny jak lew, maleje do rozmiarów mrówki.
Og Mandino
George Orwell
Mama odsunęła się na bok, a ja po raz pierwszy tego popołudnia zobaczyłam wyraźnie twarz dziadka. Pyszniły się na niej nowe, kruczoczarne brwi oraz gruby, czarny i nieco nierówny wąs.
- Niezmywalny flamaster - powiedziała mama. - Od tej chwili nikomu nie wolno zostawiać drzemiącego dziadziusia w jednym pomieszczeniu z Thomasem.
Jojo Moyes
- Och, całkiem spoko. Zwykle gdy wszyscy położą się spać, schodzą się u mnie dziewczyny w skąpych piżamkach i tłuczemy się poduszkami do chwili, aż nie mamy na sobie już nic.
Oczy Aleka zaświeciły się, lecz po chwili mina mu zrzedła.
- Żartujesz sobie ze mnie.
- Tak myślisz?
Liz Braswell
Zacznę działać natychmiast.
Zwłoka, która sprawiła, że pozostałem w tyle, była wynikiem strachu. Teraz znam tę tajemnicę pochodzącą z głębi najdzielniejszych serc. Wiem, że aby przezwyciężyć strach, muszę zawsze działać bez wahania, a wtedy zniknie drżenie w moim sercu. Teraz już wiem, to działanie sprawia, że strach, który wydawał się potężny jak lew, maleje do rozmiarów mrówki.
Og Mandino