bo przecież nie wiesz wszystkiego, co mogło się stać. Może ci się wydawać, że coś było dobre, ale to dobre może się przecież obrócić na gorsze. Nie mów "Gdybym tylko...", bo nie wiadomo, do czego by to doprowadziło. Chodzi o to, że nigdy nie wiesz na pewno. Chwila przeminęła. Nie warto już o tym myśleć. Więc nie myśl.
Terry Pratchett
Prawda, że dziecię w nie wierzy, a człek dorosły wspomina je z rozczuleniem; prawda, że z niej powstaje te wielkie poczucie przywiązania do bliźnich, miłości dla słabych, dzięki któremu człowiek przygarnia do serca później biedne dzieci opuszczone, i zakłada tam im Eden pośród skalistej drogi życia; prawda, że lepiej by było, gdyby synowie Adamowi częściej świecili tym uczuciem i byli prości i wierzący jak dziatwa, a nie dumni mądrością świata. (...)
Charles Dickens
Czuł w sobie pustkę i nie wiedział, dlaczego. Wydawało mu się, że całe ciepło ucieka mu z ciała przez skórę i że krew pragnie zatrzymać się na czymś, czego nie ma, i spływa, spływa, spływa w łagodną nicość. Skrzyżował ręce pod głową i leżał bez ruchu. Teraz wiedział, że czeka.
Wiedział więcej: to nie tylko jego świadomość czekała na Joannę Madou, czekały na nią jego dłonie, jego krew i jakaś dziwna, nieznana czułość.
Erich Maria Remarque
Moja akcja wydawał mi się wyreżyserowana, powodowana wprawdzie autentycznym i niedobrym uczuciem, lecz wypaczona, spłycona do poziomu paradnego, konwencjonalnego oburzenia. W tym właśnie tkwi problem: jak, obserwując siebie samego z zewnątrz, stale, okiem krytycznej kamery, jak mogłem wypowiedzieć chociaż jedno szczere słowo, wykonać jeden, choćby najmniejszy autentyczny gest? Wszystko, co robiłem, stawało się spektaklem, który odgrywałem sam przed sobą, nawet moje myśli nie były niczym innym, jak tylko kolejnym sposobem przyjrzenia się sobie (...)
Jonathan Littell
Terry Pratchett
Prawda, że dziecię w nie wierzy, a człek dorosły wspomina je z rozczuleniem; prawda, że z niej powstaje te wielkie poczucie przywiązania do bliźnich, miłości dla słabych, dzięki któremu człowiek przygarnia do serca później biedne dzieci opuszczone, i zakłada tam im Eden pośród skalistej drogi życia; prawda, że lepiej by było, gdyby synowie Adamowi częściej świecili tym uczuciem i byli prości i wierzący jak dziatwa, a nie dumni mądrością świata. (...)
Charles Dickens
Czuł w sobie pustkę i nie wiedział, dlaczego. Wydawało mu się, że całe ciepło ucieka mu z ciała przez skórę i że krew pragnie zatrzymać się na czymś, czego nie ma, i spływa, spływa, spływa w łagodną nicość. Skrzyżował ręce pod głową i leżał bez ruchu. Teraz wiedział, że czeka.
Wiedział więcej: to nie tylko jego świadomość czekała na Joannę Madou, czekały na nią jego dłonie, jego krew i jakaś dziwna, nieznana czułość.
Erich Maria Remarque
Moja akcja wydawał mi się wyreżyserowana, powodowana wprawdzie autentycznym i niedobrym uczuciem, lecz wypaczona, spłycona do poziomu paradnego, konwencjonalnego oburzenia. W tym właśnie tkwi problem: jak, obserwując siebie samego z zewnątrz, stale, okiem krytycznej kamery, jak mogłem wypowiedzieć chociaż jedno szczere słowo, wykonać jeden, choćby najmniejszy autentyczny gest? Wszystko, co robiłem, stawało się spektaklem, który odgrywałem sam przed sobą, nawet moje myśli nie były niczym innym, jak tylko kolejnym sposobem przyjrzenia się sobie (...)
Jonathan Littell