stosami ognisk, głęboko w ziemi, tli się i żarzy z tajemniczą siłą, sprawia, że ciepło przenika w dół, do głębszych warstw. Ten stłumionym, niewidzialny pożar jest jak... jak moja miłość. Nie można jej zdławić, trawi mnie powoli, tli się gorącym żarem, nic nie zdoła jej pokonać. Jest strasznie bolesna, ale zarazem rozkoszna i nie chcę się jej wyrzec.
Margit Sandemo
- Jak to jest, kiedy kogoś kochasz? - spytała cicho Manon.
- To trochę tak, jakby się każdego dnia umierało po kawałku, ale z drugiej strony żyło pełnią życia. Miłość okazała się radością tak ogromną, że przeradzała się w ból. Niszczyła mnie i przekuwała. Nienawidziłam jej, bo wiedziałam, że nie jestem w stanie przed nią uciec,a ona miała na zawsze mnie przemienić.
Sarah J. Maas
Gdy tak patrzę na nią, przychodzi mi myśl o tym, że być może jej dramat polega na urodzeniu się nie w tym miejscu, nie w tym czasie. Wyobrażam sobie, że w innym mieście, w innym państwie by mogła zostać nawet królową dworu królewskiego. I nikt by się nie skapnął, iż jest tylko zwykłą dziewczyną, włącznie z królem, włącznie z marszałkiem. I gdyby nie było między nami tak źle, różne spięcia, gdyby nie powstała ta cała paranoja, te pretensje o wszystko i nic, ten żal jeden do drugiego, byłoby inaczej.
Dorota Masłowska
Kiedy mówię o nieodwzajemnionej miłości, większość z was pewnie myśli o miłości romantycznej. Jest jednak wiele innych rodzajów miłości, której nie odwzajemniamy w sposób wystarczający, jeśli w ogóle. Zbuntowana nastolatka może nie kochać matki tak, jak ona kocha ją; agresywny ojciec nie odwzajemnia niewinnej, otwartej miłości małego dziecka. Żałoba jest jednak najbardziej nieodwzajemnioną miłością. Bez względu na to, jak mocno i jak długo obdarzamy miłością kogoś, kto umarł, ten ktoś nigdy nie może odwzajemnić tego uczucia. Przynajmniej tak nam się wydaje...
Rosamund Lupton
Margit Sandemo
- Jak to jest, kiedy kogoś kochasz? - spytała cicho Manon.
- To trochę tak, jakby się każdego dnia umierało po kawałku, ale z drugiej strony żyło pełnią życia. Miłość okazała się radością tak ogromną, że przeradzała się w ból. Niszczyła mnie i przekuwała. Nienawidziłam jej, bo wiedziałam, że nie jestem w stanie przed nią uciec,a ona miała na zawsze mnie przemienić.
Sarah J. Maas
Gdy tak patrzę na nią, przychodzi mi myśl o tym, że być może jej dramat polega na urodzeniu się nie w tym miejscu, nie w tym czasie. Wyobrażam sobie, że w innym mieście, w innym państwie by mogła zostać nawet królową dworu królewskiego. I nikt by się nie skapnął, iż jest tylko zwykłą dziewczyną, włącznie z królem, włącznie z marszałkiem. I gdyby nie było między nami tak źle, różne spięcia, gdyby nie powstała ta cała paranoja, te pretensje o wszystko i nic, ten żal jeden do drugiego, byłoby inaczej.
Dorota Masłowska
Kiedy mówię o nieodwzajemnionej miłości, większość z was pewnie myśli o miłości romantycznej. Jest jednak wiele innych rodzajów miłości, której nie odwzajemniamy w sposób wystarczający, jeśli w ogóle. Zbuntowana nastolatka może nie kochać matki tak, jak ona kocha ją; agresywny ojciec nie odwzajemnia niewinnej, otwartej miłości małego dziecka. Żałoba jest jednak najbardziej nieodwzajemnioną miłością. Bez względu na to, jak mocno i jak długo obdarzamy miłością kogoś, kto umarł, ten ktoś nigdy nie może odwzajemnić tego uczucia. Przynajmniej tak nam się wydaje...
Rosamund Lupton