pewnych subtelnych odcieni uczuć, dobrze znanych ludziom mówiącym innym językiem. (Uwaga redakcji: dla wyjaśnienia można przytoczyć stosunkowo nowe w naszym języku słowo "frustracja". Słowo to pojawiło się w języku hebrajskim dopiero w połowie lat siedemdziesiątych i dopóki nie weszło do codziennego użytku, mówiący po hebrajsku nie byli "sfrustrowani". Byli, oczywiście, "poirytowani", "zawiedzeni", w pewnych sytuacjach czuli dominujące, gorzkie rozczarowanie, lecz uczucie czystej frustracji poznali w całej rozciągłości dopiero, gdy zapożyczono z angielskiego słowo frustration.
Dawid Grosman
- Wolne? - Laura wskazała miejsce obok Felixa.
Ten szybko skinął głową i obrócił nogi, by ułatwić jej przejście, zanim się dziewczyna rozmyśli. Przełknął ślinę i chyba chciał coś powiedzieć, ale szybko uznał, że to będzie raczej głupie.
Net posłał Felixowi karykaturalnie porozumiewawcze spojrzenie i nachylił się do niego.
- Jest do wyjęcia - szepnął. - Nie skop tego.
- A wypadłeś kiedyś z autokaru? - odparł Felix i udał, że analizuje panel kontroli nawiewu i oświetlenia nad swoją głową.
Rafał Kosik
Powoli oddawałem się wrażeniu, że na Ziemi nie ma niczego poza moją rodziną, że to cały świat czy też cały świat, jakiego potrzebuje, taki kompletny, taki pełny, taki mój.
W przeszłości doświadczyłem takiego uczucia, ale dobrze pamiętam właśnie ten raz, ponieważ miał być ostatni,
Nancy Woodruff
-Jasne. Ale od lat nie mamy Kielicha, a ponieważ wielu z nas ginie młodo, nasz szeregi się kurczą.
- Czy wy nie... eee... - Clary szukała odpowiedniego słowa. - Nie rozmarzacie się?
Jace parsknął śmiechem. (...)
- Oczywiście, że się rozmnażamy - powiedział spokojnie. - To jedno z naszych ulubionych zajęć.
Cassandra Clare
Dawid Grosman
- Wolne? - Laura wskazała miejsce obok Felixa.
Ten szybko skinął głową i obrócił nogi, by ułatwić jej przejście, zanim się dziewczyna rozmyśli. Przełknął ślinę i chyba chciał coś powiedzieć, ale szybko uznał, że to będzie raczej głupie.
Net posłał Felixowi karykaturalnie porozumiewawcze spojrzenie i nachylił się do niego.
- Jest do wyjęcia - szepnął. - Nie skop tego.
- A wypadłeś kiedyś z autokaru? - odparł Felix i udał, że analizuje panel kontroli nawiewu i oświetlenia nad swoją głową.
Rafał Kosik
Powoli oddawałem się wrażeniu, że na Ziemi nie ma niczego poza moją rodziną, że to cały świat czy też cały świat, jakiego potrzebuje, taki kompletny, taki pełny, taki mój.
W przeszłości doświadczyłem takiego uczucia, ale dobrze pamiętam właśnie ten raz, ponieważ miał być ostatni,
Nancy Woodruff
-Jasne. Ale od lat nie mamy Kielicha, a ponieważ wielu z nas ginie młodo, nasz szeregi się kurczą.
- Czy wy nie... eee... - Clary szukała odpowiedniego słowa. - Nie rozmarzacie się?
Jace parsknął śmiechem. (...)
- Oczywiście, że się rozmnażamy - powiedział spokojnie. - To jedno z naszych ulubionych zajęć.
Cassandra Clare