absolutnie nieznośnych nauczycielach matematyki w szkole podstawowej i średniej, opowiadają o mękach na lekcjach matematyki, o mękach podczas wkuwania tabliczki mnożenia, o mękach algebry, stereometrii, o mękach potęgowania i ułamków, ale w gruncie rzeczy uwielbiają liczyć, nawet jeśli popełniają błędy, nawet jeśli mylą kolumny w słupkach, nawet jeśli zapomnieli wzór na pole koła, przepadają za liczeniem i przeliczaniem, chcieliby mieć wszystko należycie opisane, zaznaczone na wykresie, zważone i zmierzone; jeśli mają dostać dar, chcieliby wiedzieć, ile jest wart, niekoniecznie w brzęczącej monecie, ale w jakichś jednostkach.
Jacek Dehnel
- Nie przejmuj się, dam sobie radę. To, że kilka razy zostanę pobity, nie sprawi, że będę się chciał trzymać od ciebie z daleka. Zrobię to tylko wtedy, kiedy mnie o to poprosisz. Jeśli chcesz, żebym to zrobił, zrobię to. Ale dopóki nie powiesz mi, żebym odszedł, jestem przy tobie.
– Nie. Nie chcę, żebyś odchodził.
Anna Todd
Nam też nie brakuje mentorów, ale oni nie przemawiają do nas tym samym językiem. Nie chodzi już o to, żeby podbić Orient, przypuszczając kawaleryjską szarżę. Naszym horyzontem są ekspresy do kawy i płaskie ekrany. Celem nie jest już sława, lecz domek na przedmieściach z dostępem do sieci piątej generacji. Zresztą słowem "bohater" określa się dziś w prasie statecznego ojca lub zasłużoną matkę.
Sylvain Tesson
Zewsząd otaczała ich cisza; napierała na nich tak, że czuli ją niemal namacalnie. Przygniatała ich mózgi, jak masy głębinowych wód cisną na ciało nurka. Miażdżyła ich ciężarem swego nieskończonego ogromu i nieodwracalnych wyroków. Wdzierała się do najgłębszych zakamarków ich umysłów, wyciskając z nich, jak soki z winnych gron, wszelkie złudne porywy i wzruszenia wraz ze zbyt wygórowanym mniemaniem o sobie, aż wreszcie zrozumieli, że są nędzni i mali, że są prochem i pyłem, który dzięki odrobinie sprytu i szczypcie mądrości przemyka się wśród ogromu skłóconych z sobą ślepych żywiołów i sił przyrody.
Jack London
Jacek Dehnel
- Nie przejmuj się, dam sobie radę. To, że kilka razy zostanę pobity, nie sprawi, że będę się chciał trzymać od ciebie z daleka. Zrobię to tylko wtedy, kiedy mnie o to poprosisz. Jeśli chcesz, żebym to zrobił, zrobię to. Ale dopóki nie powiesz mi, żebym odszedł, jestem przy tobie.
– Nie. Nie chcę, żebyś odchodził.
Anna Todd
Nam też nie brakuje mentorów, ale oni nie przemawiają do nas tym samym językiem. Nie chodzi już o to, żeby podbić Orient, przypuszczając kawaleryjską szarżę. Naszym horyzontem są ekspresy do kawy i płaskie ekrany. Celem nie jest już sława, lecz domek na przedmieściach z dostępem do sieci piątej generacji. Zresztą słowem "bohater" określa się dziś w prasie statecznego ojca lub zasłużoną matkę.
Sylvain Tesson
Zewsząd otaczała ich cisza; napierała na nich tak, że czuli ją niemal namacalnie. Przygniatała ich mózgi, jak masy głębinowych wód cisną na ciało nurka. Miażdżyła ich ciężarem swego nieskończonego ogromu i nieodwracalnych wyroków. Wdzierała się do najgłębszych zakamarków ich umysłów, wyciskając z nich, jak soki z winnych gron, wszelkie złudne porywy i wzruszenia wraz ze zbyt wygórowanym mniemaniem o sobie, aż wreszcie zrozumieli, że są nędzni i mali, że są prochem i pyłem, który dzięki odrobinie sprytu i szczypcie mądrości przemyka się wśród ogromu skłóconych z sobą ślepych żywiołów i sił przyrody.
Jack London