doświadczyliśmy, albo którego nie doświadczyli nasi bliscy lub nasi przodkowie, i zawsze ratujemy się wtedy jakąś protezą z zasobu własnych wspomnień lub rodzinnych opowieści, która wydaje się być temu wielkiemu złu najbliższa. Właśnie dlatego wszystkie nasze porywy, aby w końcu całe to straszne środkowoeuropejskie doświadczenie wypowiedzieć „przed światem” – który w takich wypadkach zawsze oznacza świat zachodni – muszą spełznąć na niczym.
Renata Lis
-Zazwyczaj słyszymy od ludzi starszych: "Boże, jakie to życie krótkie".
Życie jest długie, bardzo długie. Jeśli myślisz, że jest krótkie, to faktycznie będziesz mieć miałkie, krótkie życie. Jeśli wierzysz, że jest głębokie, bogate, gęste, to takie ono się staje. Ty je tworzysz.
Katarzyna Miller
- Udawajmy, że jesteśmy dwojgiem zwykłych ludzi.(..)
- Okej.- przytaknąłem. - Zwyczajne popołudnie dwojga zwykłych ludzi.
Kiwnęła głową
- I wiesz... Teoretycznie gdyby tych dwoje ludzi lubiło się nawzajem, co trzeba by zrobić, żeby ten głuptas pocałował dziewczynę, hę?
- Och...- poczułem się jak jedna za świętych krów Apollina: powolny, głupi i jaskrawoczerwony.
Rick Riordan
- Jezu, Lara, ty się w nim zabujałaś - stwierdziła dobitnie.
- Co? - Zamrugałam niepewnie. - Ja...? Nieeee... Skąd ci to w ogóle...? Nieee... - Nerwowo pokręciłam głową. - To, że szanuję jego czas nie oznacza wcale, że... No wiesz, że coś do niego czuję.
(...)
- Nie pieprz mi tu farmazonów. Twoja buraczana buźka cię zdradziła - dodała kpiarsko, zakładając ręce na piersi.
Melissa Darwood
Renata Lis
-Zazwyczaj słyszymy od ludzi starszych: "Boże, jakie to życie krótkie".
Życie jest długie, bardzo długie. Jeśli myślisz, że jest krótkie, to faktycznie będziesz mieć miałkie, krótkie życie. Jeśli wierzysz, że jest głębokie, bogate, gęste, to takie ono się staje. Ty je tworzysz.
Katarzyna Miller
- Udawajmy, że jesteśmy dwojgiem zwykłych ludzi.(..)
- Okej.- przytaknąłem. - Zwyczajne popołudnie dwojga zwykłych ludzi.
Kiwnęła głową
- I wiesz... Teoretycznie gdyby tych dwoje ludzi lubiło się nawzajem, co trzeba by zrobić, żeby ten głuptas pocałował dziewczynę, hę?
- Och...- poczułem się jak jedna za świętych krów Apollina: powolny, głupi i jaskrawoczerwony.
Rick Riordan
- Jezu, Lara, ty się w nim zabujałaś - stwierdziła dobitnie.
- Co? - Zamrugałam niepewnie. - Ja...? Nieeee... Skąd ci to w ogóle...? Nieee... - Nerwowo pokręciłam głową. - To, że szanuję jego czas nie oznacza wcale, że... No wiesz, że coś do niego czuję.
(...)
- Nie pieprz mi tu farmazonów. Twoja buraczana buźka cię zdradziła - dodała kpiarsko, zakładając ręce na piersi.
Melissa Darwood