bardziej pokręcona. Nadawane non stop z Europy Wschodniej filmy wideo dla fetyszystów stóp. Amatorskie porno ze zboczonymi mamuśkami z Minnesoty. Do wyboru, do koloru. Każde skrzywienie ludzkiej psychiki było dostępne w wersji wideo nadawanej w sieci. Potężne pustkowie telewizji w końcu sięgnęło zenitu i przeciętny człowiek nie musiał liczyć wyłącznie na kwadrans sławy. Teraz każdy mógł być w telewizji, non stop przez cały dzień,niezależnie, czy ktoś to oglądał, czy nie.
Ernest Cline
W końcu powiedziała zdanie, które tłukło mi się po głowie przez resztę tej nocy.
-Nie musisz się o mnie troszczyć, Clay.
Ale to robiłem, Hannah. I chciałem robić. Mógłbym ci pomóc. Tylko że kiedy próbowałem, odepchnęłaś mnie.
Niemal słyszę jej głos, słyszę, jak wypowiada moją następną myśl.
-Więc dlaczego nie próbowałeś bardziej?
Jay Asher
Wtedy jeden ze straszną twarzą, od ran i choroby zniekształconą, wyskoczył do przodu, szablą się zamachnął i byłby zabił mi przyjaciela, gdyby nie to, że ten obrócił się w miejscu jak fryga, jak bąk, jak tancerka na odpuście - i jak się nie zamachnie! I chociaż wszystkim wydało się, że na oślep rąbie, o przecież patrzeć, a tu ze świstem żelaza głowa leci. Człowiek zaś bez głowy chwilę jeszcze stał, przedziwnie długa ta chwila mi się zdała, usłyszałem szczęk upuszczonej szabli i wnet owo ciało bez głowy zwaliło się.
Józef Hen
Gorączkowym krokiem urażonej damy ruszyła w dół asfaltowej drogi, modląc się, by wszystkie wilki, niedźwiedzie i psychopaci dawno już spali. Bez względu na to jak racjonalną osobą starała się być, zaczynał ją ogarniać paniczny wręcz strach. Zdawało jej się, że jest obserwowana, że kątem oka dostrzega jakiś ruch. Parę błyszczących oczu, może zgarbiony, kudłaty grzbiet kryjący się w zaroślach. Być może przed oczami na chwilę stanęły jej dwa rzędy śnieżnobiałych kłów, wyszczerzonych w gniewnym uśmiechu szalonej, gotowej do skoku bestii.
Tomasz Bartosiewicz
Ernest Cline
W końcu powiedziała zdanie, które tłukło mi się po głowie przez resztę tej nocy.
-Nie musisz się o mnie troszczyć, Clay.
Ale to robiłem, Hannah. I chciałem robić. Mógłbym ci pomóc. Tylko że kiedy próbowałem, odepchnęłaś mnie.
Niemal słyszę jej głos, słyszę, jak wypowiada moją następną myśl.
-Więc dlaczego nie próbowałeś bardziej?
Jay Asher
Wtedy jeden ze straszną twarzą, od ran i choroby zniekształconą, wyskoczył do przodu, szablą się zamachnął i byłby zabił mi przyjaciela, gdyby nie to, że ten obrócił się w miejscu jak fryga, jak bąk, jak tancerka na odpuście - i jak się nie zamachnie! I chociaż wszystkim wydało się, że na oślep rąbie, o przecież patrzeć, a tu ze świstem żelaza głowa leci. Człowiek zaś bez głowy chwilę jeszcze stał, przedziwnie długa ta chwila mi się zdała, usłyszałem szczęk upuszczonej szabli i wnet owo ciało bez głowy zwaliło się.
Józef Hen
Gorączkowym krokiem urażonej damy ruszyła w dół asfaltowej drogi, modląc się, by wszystkie wilki, niedźwiedzie i psychopaci dawno już spali. Bez względu na to jak racjonalną osobą starała się być, zaczynał ją ogarniać paniczny wręcz strach. Zdawało jej się, że jest obserwowana, że kątem oka dostrzega jakiś ruch. Parę błyszczących oczu, może zgarbiony, kudłaty grzbiet kryjący się w zaroślach. Być może przed oczami na chwilę stanęły jej dwa rzędy śnieżnobiałych kłów, wyszczerzonych w gniewnym uśmiechu szalonej, gotowej do skoku bestii.
Tomasz Bartosiewicz