sprawdzać w kieszeni bilety, wziąć nareszcie taksówkę i ruszyć na dworzec, a tam jeszcze raz rzucić okiem na stare mury stojące w oszklonej klatce, kupić w kiosku gazety i parę pism ilustrowanych na drogę - nigdy się ich nie czyta - i doznać wstrząsu, gdy pociąg ruszy. Zabrało się ze sobą więcej, niż się o tym mówi, więcej, niż się napisze, każda stronica będzie zasypana pyłem rzeczy drobnych, zewnętrznych, a najważniejsze pozostaną w nas, nie wypowiedziane, serdeczne tajemnice, nieraz tak głęboko ukryte, że się ich latami nie uświadamia, nie wie się po prostu o ich istnieniu, póki w jakimś najbardziej nieoczekiwanym momencie, w paradoksalnym kontraście chwili, środowiska, myśli nie wybiegną nagle z głębi duszy niosąc za sobą smugę światła.
Jan Parandowski
Dlaczego nie jestem zadowolona z dnia ? Może tylko dlatego, że ie wypełniłam go na tyle, by mógł zawrzeć nieskończoność ? Dzień w dzienniku winien być wypełniony niczym książka, a wszystkie miejsca, które pominęła, wszystkie brakujące ręce, wszystkie warstwy, na które nie rzuciła światła , bo nie chciałam ich dotykać swymi ciepłymi palcami, kochać ich anie pieścić, powinny zostać w mroku jak tajemnica życia samego.
Anaïs Nin
-Opluwasz islam, ale czyż to miejsce nie jesr mrocznym odbiciem świata? (...) Mówicie, że islam to religia nienawiści, przemocy i gwałtu, a po waszymi ulicami tysiące ludzi żyje jak zwierzęta, sprzedają swoje ciało za paczkę chipsów, młodzież z góry schodzi tu, aby oddawać się orgiom na cześć szatana, a pedofile zakradają się do podziemi i bezkarnie gwałcą dzieci. Dlaczego na to pozwalacie? Jak to z wami, chrześcijanami, jest? (...) Nie szanujecie już własnych wartości i właśnie dlatego staliście się słabi. Dlatego jesteście skazania na zagładę.
Przemysław Piotrowski
Gerc prychnął, a potem zamknął teczkę.
- Co to ma być ? - zapytał - Wygląda, jakby ktoś splunął nam prosto między oczy.
- Ten jeden raz się z panem zgodzę - odparł Osica.
- I to nie żadną zwyczajną plwociną - ciągnął prokurator. - Ale odcharkniętą z samego dna płuc.
Remigiusz Mróz
Jan Parandowski
Dlaczego nie jestem zadowolona z dnia ? Może tylko dlatego, że ie wypełniłam go na tyle, by mógł zawrzeć nieskończoność ? Dzień w dzienniku winien być wypełniony niczym książka, a wszystkie miejsca, które pominęła, wszystkie brakujące ręce, wszystkie warstwy, na które nie rzuciła światła , bo nie chciałam ich dotykać swymi ciepłymi palcami, kochać ich anie pieścić, powinny zostać w mroku jak tajemnica życia samego.
Anaïs Nin
-Opluwasz islam, ale czyż to miejsce nie jesr mrocznym odbiciem świata? (...) Mówicie, że islam to religia nienawiści, przemocy i gwałtu, a po waszymi ulicami tysiące ludzi żyje jak zwierzęta, sprzedają swoje ciało za paczkę chipsów, młodzież z góry schodzi tu, aby oddawać się orgiom na cześć szatana, a pedofile zakradają się do podziemi i bezkarnie gwałcą dzieci. Dlaczego na to pozwalacie? Jak to z wami, chrześcijanami, jest? (...) Nie szanujecie już własnych wartości i właśnie dlatego staliście się słabi. Dlatego jesteście skazania na zagładę.
Przemysław Piotrowski
Gerc prychnął, a potem zamknął teczkę.
- Co to ma być ? - zapytał - Wygląda, jakby ktoś splunął nam prosto między oczy.
- Ten jeden raz się z panem zgodzę - odparł Osica.
- I to nie żadną zwyczajną plwociną - ciągnął prokurator. - Ale odcharkniętą z samego dna płuc.
Remigiusz Mróz