lub oddajemy falom; na mgnienie oka czujność nasza przygasa; zasypiamy; a przebudziwszy się, widzimy, że oto życie utraciło kierunek. Czymże są owe okamgnienia, przed którymi chroni nas jeno wieczne i nieludzkie czuwanie? Czy nie szparami i szczelinami, kędy w życiu naszym przemawia inny głos, inne głosy? Jakim prawem zatykamy uszy?
John Maxwell Coetzee
Rozkład miłości! Termity! Te owady, które zżerają belki domów. Nie widać ich, nie słychać, chrupią sobie spokojnie, aż tu któregoś dnia dom się wali. Wszystko spróchniało w środku, zanim ktokolwiek się zorientował. Cały szkielet, struktura, wszystko, co miało podpierać ściany, przestało istnieć! Tak wygląda nasze małżeństwo! Lenistwo zastąpiło miłość, przyzwyczajenia zajęły miejsce uczuć, z zewnątrz wygląda to jak dom, jednak kolumny nie są z drzewa a z kartonu, to zwykłe papier mache.
Éric-Emmanuel Schmitt
- Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że pozostawiasz mnie w pozycji tego, który ma wyjawić wszystko innym… twojej matce, Lukowi, Alecowi, Izzy, Magnusowi…
- Chyba jednak nie powinnam stwierdzać tak od razu, że nic tobie nie grozi. – powiedziała cicho Clary.
- Właśnie – odrzekł Simon. – Po prostu pamiętaj o tym, że zrobiłem to dla ciebie, kiedy twoja matka zachowując się jak niedźwiedzica odseparowana od małego niedźwiedziątka, zacznie obgryzać moją kostkę.
Cassandra Clare
W Stanach Zjednoczonych giełda stała się ostatnio modną zabawą. Kobiety spekulują, tak samo jak mężczyźni. Kiedy Lehman Brothers, zgodnie z postanowieniem, wprowadzili firmę Rubinstein na rynek giełdowy, kobiety wykupiły 80 procent akcji. I tu paradoks: tak jak w przypadku wielu małych firm kosmetycznych, które zbyły swój kapitał, firma Heleny Rubinstein założona i rozwijana przez kobietę, opierająca się na ekspertyzie i doświadczeniu kobiety, z personelem niemal wyłącznie złożonym z kobiet i której kapitał w większej części należy do kobiet, jest teraz zarządzana przez bankierów kompletnie nieznających się na tej branży.
Michele Fitoussi
John Maxwell Coetzee
Rozkład miłości! Termity! Te owady, które zżerają belki domów. Nie widać ich, nie słychać, chrupią sobie spokojnie, aż tu któregoś dnia dom się wali. Wszystko spróchniało w środku, zanim ktokolwiek się zorientował. Cały szkielet, struktura, wszystko, co miało podpierać ściany, przestało istnieć! Tak wygląda nasze małżeństwo! Lenistwo zastąpiło miłość, przyzwyczajenia zajęły miejsce uczuć, z zewnątrz wygląda to jak dom, jednak kolumny nie są z drzewa a z kartonu, to zwykłe papier mache.
Éric-Emmanuel Schmitt
- Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że pozostawiasz mnie w pozycji tego, który ma wyjawić wszystko innym… twojej matce, Lukowi, Alecowi, Izzy, Magnusowi…
- Chyba jednak nie powinnam stwierdzać tak od razu, że nic tobie nie grozi. – powiedziała cicho Clary.
- Właśnie – odrzekł Simon. – Po prostu pamiętaj o tym, że zrobiłem to dla ciebie, kiedy twoja matka zachowując się jak niedźwiedzica odseparowana od małego niedźwiedziątka, zacznie obgryzać moją kostkę.
Cassandra Clare
W Stanach Zjednoczonych giełda stała się ostatnio modną zabawą. Kobiety spekulują, tak samo jak mężczyźni. Kiedy Lehman Brothers, zgodnie z postanowieniem, wprowadzili firmę Rubinstein na rynek giełdowy, kobiety wykupiły 80 procent akcji. I tu paradoks: tak jak w przypadku wielu małych firm kosmetycznych, które zbyły swój kapitał, firma Heleny Rubinstein założona i rozwijana przez kobietę, opierająca się na ekspertyzie i doświadczeniu kobiety, z personelem niemal wyłącznie złożonym z kobiet i której kapitał w większej części należy do kobiet, jest teraz zarządzana przez bankierów kompletnie nieznających się na tej branży.
Michele Fitoussi