rynku konkurencję, tworzy nowe miejsca pracy, napędza koniunkturę w przemyśle, rzemiośle, handlu, pobudza indywidualną przedsiębiorczość. Uzasadnia rację bytu licznych organizacji, stanowisk, funkcji i całych rzesz ludzi funkcje te pełniących. Rzesze całe czerpią zeń dochody, tantiemy, gaże, dywidendy, prebendy, pensje i premie. Zaiste, gdyby terroryzmu nie było, należałoby go wymyślić.
Andrzej Sapkowski
A więc na czyn polega ta heca? Oto odpowiedź: nie ma tam wysoko w niebie nikogo, kto by nam gwarantował, że na ziemi wszystko zostało obliczone jak należy. Chyba dobrze rozwiązałem tą zagadkę. Rozszyfrowałem kod. Wychodzi na to, że wszystko, co nas otacza, to jedna wielka lipa. Bóg, który zamącił mojemu bratu w głowie, jest tylko rezultatem choroby. Moja maja co noc klęczała i modliła się jedynie do swoich własnych, strzeliście złożonych dłoni".
Wally Lamb
Jestem przeciwna pogrzebom w starym stylu. Przyjeżdża rodzina, której ten zmarły nie widział dwadzieścia pięć lat. Do kaplicy z ciałem? Po co? Tylko cyrk z tego jest. Wszyscy udają, jaki on był wspaniały, a podpatrują, czy ciotka przyjechała w nowym, czy w starym płaszczu. Najlepiej jest pójść tam, gdzie ten zmarły najlepiej się czuł. Do gospody, do ogrodu, do jego pokoju i tam go powspominać w gronie najbliższych, którzy naprawdę go lubili. Wypić za niego kieliszek wina, pośpiewać. Ze śmiercią nic nie zrobisz, więc chociaż ci, którzy zostali, niech się z tego nie smucą, niech rozstaną się z tą osobą radośnie.
Mariusz Szczygieł
co ja mam właściwie zrobić?
Wiedziałem, co mam zrobić.
Przede wszystkim muszę czekać.
Czekać, aż coś nadejdzie. Zawsze tak jest. Kiedy człowiek zajdzie w ślepą uliczkę, nie ma potrzeby się spieszyć. Jeżeli spokojnie poczeka coś się zdarzy. Coś nadejdzie. Wytężyć wzrok i czekać, aż w półmroku coś zacznie się poruszać. Nauczyło mnie tego doświadczenie. Jeżeli jest potrzebne, na pewno się poruszy.
Dobrze, spokojnie poczekam.
Haruki Murakami
Andrzej Sapkowski
A więc na czyn polega ta heca? Oto odpowiedź: nie ma tam wysoko w niebie nikogo, kto by nam gwarantował, że na ziemi wszystko zostało obliczone jak należy. Chyba dobrze rozwiązałem tą zagadkę. Rozszyfrowałem kod. Wychodzi na to, że wszystko, co nas otacza, to jedna wielka lipa. Bóg, który zamącił mojemu bratu w głowie, jest tylko rezultatem choroby. Moja maja co noc klęczała i modliła się jedynie do swoich własnych, strzeliście złożonych dłoni".
Wally Lamb
Jestem przeciwna pogrzebom w starym stylu. Przyjeżdża rodzina, której ten zmarły nie widział dwadzieścia pięć lat. Do kaplicy z ciałem? Po co? Tylko cyrk z tego jest. Wszyscy udają, jaki on był wspaniały, a podpatrują, czy ciotka przyjechała w nowym, czy w starym płaszczu. Najlepiej jest pójść tam, gdzie ten zmarły najlepiej się czuł. Do gospody, do ogrodu, do jego pokoju i tam go powspominać w gronie najbliższych, którzy naprawdę go lubili. Wypić za niego kieliszek wina, pośpiewać. Ze śmiercią nic nie zrobisz, więc chociaż ci, którzy zostali, niech się z tego nie smucą, niech rozstaną się z tą osobą radośnie.
Mariusz Szczygieł
co ja mam właściwie zrobić?
Wiedziałem, co mam zrobić.
Przede wszystkim muszę czekać.
Czekać, aż coś nadejdzie. Zawsze tak jest. Kiedy człowiek zajdzie w ślepą uliczkę, nie ma potrzeby się spieszyć. Jeżeli spokojnie poczeka coś się zdarzy. Coś nadejdzie. Wytężyć wzrok i czekać, aż w półmroku coś zacznie się poruszać. Nauczyło mnie tego doświadczenie. Jeżeli jest potrzebne, na pewno się poruszy.
Dobrze, spokojnie poczekam.
Haruki Murakami