Są kompozycje muzyków, próbujących wyrazić szczęśliwość, ale takie wysiłki okazują się niedołężne, kiedy
tylko się przykucnie przy łóżku dziecka, które budzi się w letni ranek, a za oknem słychać gwizd wilgi, chór kwakań, gdakań i gęgań od podwórza (...).
Czesław Miłosz
Po odprawie, gdy udało mi się już zagnieździć na dobre w samolotowym fotelu, zauważyłem dziecko będące pod opieką stewardesy. Po angielsku powiedziała mu, gdzie jest toaleta i że w razie potrzeby może wezwać obsługę. Chłopczyk - na oko sześcioletni Japończyk. Przez pół świata leciał bez rodziców. Jedenaście godzin w podniebnej przestrzeni. Osiem tysięcy sześćset kilometrów w chmurach. SAM. Byłem pełen podziwu.
Zbigniew Graczyk
- Jesteś dobrą dziewczyną - westchnął. - Lepszą i szlachetniejszą niż większość tych, które w życiu spotkałem.
- Zatem w naprawdę dzikich krajach się pan obracał.
Zamyślił się. Polska dwudziestego pierwszego wieku... wszechwładne chamstwo, skąpstwo, chciwość, korupcja... tylko czy tu było lepiej? Nędza, przemoc, wyzysk... Ta epoka jest inna, ci ludzie są inni. Lepsi, gorsi, to nie ma znaczenia. Po prostu inni.
- Masz rację. W dzikich.
Andrzej Pilipiuk
-Nie umiem sobie znaleźć miejsca na świecie -wyznała Natalia. - Mam dwadzieścia pięć lat, dyplom zrobiłam na piątkę, jestem wykształcona. I nadal nic nie rozumiem. Nie wiem, czego naprawdę chcę. [...] Co jest najważniejsze? Jak mam żyć, żeby to było dobre życie? Wciąż próbuję postępować właściwie - i wciąż popełniam błędy, mylę tropy. Kiedy to się skończy?
Małgorzata Musierowicz
Czesław Miłosz
Po odprawie, gdy udało mi się już zagnieździć na dobre w samolotowym fotelu, zauważyłem dziecko będące pod opieką stewardesy. Po angielsku powiedziała mu, gdzie jest toaleta i że w razie potrzeby może wezwać obsługę. Chłopczyk - na oko sześcioletni Japończyk. Przez pół świata leciał bez rodziców. Jedenaście godzin w podniebnej przestrzeni. Osiem tysięcy sześćset kilometrów w chmurach. SAM. Byłem pełen podziwu.
Zbigniew Graczyk
- Jesteś dobrą dziewczyną - westchnął. - Lepszą i szlachetniejszą niż większość tych, które w życiu spotkałem.
- Zatem w naprawdę dzikich krajach się pan obracał.
Zamyślił się. Polska dwudziestego pierwszego wieku... wszechwładne chamstwo, skąpstwo, chciwość, korupcja... tylko czy tu było lepiej? Nędza, przemoc, wyzysk... Ta epoka jest inna, ci ludzie są inni. Lepsi, gorsi, to nie ma znaczenia. Po prostu inni.
- Masz rację. W dzikich.
Andrzej Pilipiuk
-Nie umiem sobie znaleźć miejsca na świecie -wyznała Natalia. - Mam dwadzieścia pięć lat, dyplom zrobiłam na piątkę, jestem wykształcona. I nadal nic nie rozumiem. Nie wiem, czego naprawdę chcę. [...] Co jest najważniejsze? Jak mam żyć, żeby to było dobre życie? Wciąż próbuję postępować właściwie - i wciąż popełniam błędy, mylę tropy. Kiedy to się skończy?
Małgorzata Musierowicz