się za jakąś miłość, jak za gałąź rosnącą nad otchłanią, wisimy w powietrzu, tym bardziej narażeni na skręcenie karku, że najczęściej wybieramy miłość nieprawą, noszącą w istocie swej zarody tragedii.
Henryk Sienkiewicz
Pole widzenia zająca to 280 stopni, prawie cały okrąg. Widzieć tak szeroko nauczyła go matka natura, a najprawdopodobniej - strach. Człowiek zaś widzi zawsze jakąś jedną stronę i najczęściej tę, którą chce widzieć. Poza tym człowiek sam sobie nakłada końskie okulary. Zresztą również to, co się znajduje w jego i tak wąskim polu widzenia, nie zawsze widzi właściwie. A raczej postrzega tylko to, co odpowiada jego charakterowi, światopoglądowi albo nawet po prostu nastrojowi.
Jefrosinia Kiersnowska
- No dobrze, wobec tego teraz myślmy rozsądnie...
- Potrafimy? - spytała Alicja z powątpiewaniem.
- Będziemy się starać. Zastanówmy się od początku. Dlaczego Tadeusz wyszedł przed śmiercią z pokoju i poszedł do sali konferencyjnej?
- Bo po śmierci już by mu się to nie udało...
- Ja do ciebie mówię poważnie!
- Widocznie chciał zginąć w spokoju, a nie w tym hałasie, który oni tam robią.
Joanna Chmielewska
Raz pewna panienka z Libiąża
Do doktora z pośpiechem zdąża
I żąda posłuchu:
– Rośnie mi guz w brzuchu!
A doktor: – Nie guz to lecz ciąża!
Pewna niewiasta z miasta Jasła
Lubiła jadać dużo masła.
Teraz rozmiary
Ma betoniary,
Tak bardzo się na maśle .
Jan Zamorski
Henryk Sienkiewicz
Pole widzenia zająca to 280 stopni, prawie cały okrąg. Widzieć tak szeroko nauczyła go matka natura, a najprawdopodobniej - strach. Człowiek zaś widzi zawsze jakąś jedną stronę i najczęściej tę, którą chce widzieć. Poza tym człowiek sam sobie nakłada końskie okulary. Zresztą również to, co się znajduje w jego i tak wąskim polu widzenia, nie zawsze widzi właściwie. A raczej postrzega tylko to, co odpowiada jego charakterowi, światopoglądowi albo nawet po prostu nastrojowi.
Jefrosinia Kiersnowska
- No dobrze, wobec tego teraz myślmy rozsądnie...
- Potrafimy? - spytała Alicja z powątpiewaniem.
- Będziemy się starać. Zastanówmy się od początku. Dlaczego Tadeusz wyszedł przed śmiercią z pokoju i poszedł do sali konferencyjnej?
- Bo po śmierci już by mu się to nie udało...
- Ja do ciebie mówię poważnie!
- Widocznie chciał zginąć w spokoju, a nie w tym hałasie, który oni tam robią.
Joanna Chmielewska
Raz pewna panienka z Libiąża
Do doktora z pośpiechem zdąża
I żąda posłuchu:
– Rośnie mi guz w brzuchu!
A doktor: – Nie guz to lecz ciąża!
Pewna niewiasta z miasta Jasła
Lubiła jadać dużo masła.
Teraz rozmiary
Ma betoniary,
Tak bardzo się na maśle .
Jan Zamorski