złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale, Drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy.
Wojciech Cejrowski
(...) zamiast lamentować nad przeszłymi niepowodzeniami, moglibyśmy się wszyscy raźno zabrać za szukanie sposobu na zaradzenie im.
Anne Brontë
- A ty taki kiedyś byłeś miły... - Przestałem, dlatego do czegoś doszedłem.
Janusz Głowacki
Czegóż wy znowu chcecie - kundle, które skomlą, gdy pokój, i skomlą, gdy wojna? Jedno was trwoży, drugie rozzuchwala.
[KORIOLAN, akt I, scena I].
William Shakespeare
Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...
Adam Mickiewicz
Och, to po prostu zwykłe Fabuletki. Witamina X. Tęga jak boks, grzeje jak koks. Skosztujesz?
Vladimir Nabokov
Dziewięć metrów przed nią, w pełnym umundurowaniu, z czarnymi włosami pod beżową capką z czerwoną gwiazdą, stał Aleksander".
Paullina Simons
O bogowie, zaaresztowałem całe pole bitwy, myślał Vimes. A tego przecież robić nie wolno.
Terry Pratchett
Wojciech Cejrowski
(...) zamiast lamentować nad przeszłymi niepowodzeniami, moglibyśmy się wszyscy raźno zabrać za szukanie sposobu na zaradzenie im.
Anne Brontë
- A ty taki kiedyś byłeś miły... - Przestałem, dlatego do czegoś doszedłem.
Janusz Głowacki
Czegóż wy znowu chcecie - kundle, które skomlą, gdy pokój, i skomlą, gdy wojna? Jedno was trwoży, drugie rozzuchwala.
[KORIOLAN, akt I, scena I].
William Shakespeare
Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...
Adam Mickiewicz
Och, to po prostu zwykłe Fabuletki. Witamina X. Tęga jak boks, grzeje jak koks. Skosztujesz?
Vladimir Nabokov
Dziewięć metrów przed nią, w pełnym umundurowaniu, z czarnymi włosami pod beżową capką z czerwoną gwiazdą, stał Aleksander".
Paullina Simons
O bogowie, zaaresztowałem całe pole bitwy, myślał Vimes. A tego przecież robić nie wolno.
Terry Pratchett