Miałem już wtedy na swoim koncie dwóch chłopców, czyli niejako wyświadczyłem słabszej płci przysługę, bo dzięki mnie wysforowała się do przodu, przynajmniej w ogólnej statystyce. Doszedłem do wniosku, że powinienem czynem dać dowód siły mych przekonań i dążyć do choćby niewielkiej zmiany niekorzystnego wyniku.
Iain Menzies Banks
-Łączy nas więcej niż przyjaźń - wyznał. - Stanowimy
jedność, my wszyscy. To twoje dzieło. Połączyłeś nas i urato-
wałeś przed śmiercią. A teraz zdezerterowałeś o przeszedłeś na
jego stronę? Połączyłeś siły z wrogiem? - Pokręcił głową.- Nie
mogę w to uwierzyć.
-Bo jesteś idealistycznym idiotą- syknął Gabriel
Lisa Jane Smith
- Jesteś nie do wytrzymania, Thereso, po prostu nie do wytrzymania.
– Dlaczego? – pytam piskliwie.
– Próbuję ci powiedzieć, że… że chcę ci pomagać i trzymam cię za rękę, ale to nic nie daje… ty nadal nie rozumiesz. Nie wiem, co jeszcze mógłbym zrobić. – Ukrywa twarz w dłoniach. To chyba niemożliwe, żeby mówił to, co myślę?
– Nie rozumiem? Czego nie rozumiem, Hardin?
– Że cię pragnę. Bardziej niż czegokolwiek i kogokolwiek w całym moim życiu.
Anna Todd
Książka była dla Teresy znakiem rozpoznawczym tajnego bractwa.
Przeciwko światu brutalności, który ją otaczał, miała tylko jedną obronę: książki (…). Umożliwiały jej imaginacyjną ucieczkę z życia, które jej nie zadowalało, ale miały również znaczenie jako przedmiot: chętnie przechadzała się po ulicy trzymając książkę pod pachą. Miały dla niej takie samo znaczenie jak elegancka laseczka dla dandysa z zeszłego wieku.
Odróżniały ją od reszty.
Milan Kundera
Iain Menzies Banks
-Łączy nas więcej niż przyjaźń - wyznał. - Stanowimy
jedność, my wszyscy. To twoje dzieło. Połączyłeś nas i urato-
wałeś przed śmiercią. A teraz zdezerterowałeś o przeszedłeś na
jego stronę? Połączyłeś siły z wrogiem? - Pokręcił głową.- Nie
mogę w to uwierzyć.
-Bo jesteś idealistycznym idiotą- syknął Gabriel
Lisa Jane Smith
- Jesteś nie do wytrzymania, Thereso, po prostu nie do wytrzymania.
– Dlaczego? – pytam piskliwie.
– Próbuję ci powiedzieć, że… że chcę ci pomagać i trzymam cię za rękę, ale to nic nie daje… ty nadal nie rozumiesz. Nie wiem, co jeszcze mógłbym zrobić. – Ukrywa twarz w dłoniach. To chyba niemożliwe, żeby mówił to, co myślę?
– Nie rozumiem? Czego nie rozumiem, Hardin?
– Że cię pragnę. Bardziej niż czegokolwiek i kogokolwiek w całym moim życiu.
Anna Todd
Książka była dla Teresy znakiem rozpoznawczym tajnego bractwa.
Przeciwko światu brutalności, który ją otaczał, miała tylko jedną obronę: książki (…). Umożliwiały jej imaginacyjną ucieczkę z życia, które jej nie zadowalało, ale miały również znaczenie jako przedmiot: chętnie przechadzała się po ulicy trzymając książkę pod pachą. Miały dla niej takie samo znaczenie jak elegancka laseczka dla dandysa z zeszłego wieku.
Odróżniały ją od reszty.
Milan Kundera