Winorośl i róże pięły się również po ścianie domu, więc ogród zdawał się sięgać aż do nieba. Czuł się niemal zażenowany, że przynosi skromne stokrotki. Były to jednak ulubione kwiaty Mary i miał zwyczaj zawsze je dla niej kupować. Kochała ich radosną prostotę, ich białe płatki wokół żółtych słoneczek, ich zapach - nie słodki i intensywny, jak w przypadku innych kwiatów, lecz ostry. Z charakterem. Lubiła je za to, że zakwitają w szczerym polu i przy drogach, udowadniając, że prawdziwe piękno jest spontaniczne i nieujarzmione.
Tess Gerritsen
Może potrafisz robić niesamowite rzeczy – Wyrwał kartkę ze swojego segregatora i położył na stole między nimi. – Sprawdź, czy potrafisz to przesunąć.
Eve spojrzała mu w oczy. A potem powoli wyciągnęła rękę, położyła palec na kartce i przesunęła ją po stole.
- Wow! Udało się! – wykrzyknęła.
Amy Meredith
-Gadałem jak wariat, co?
- Tak, Wodzu. – McMurphy przekręcił się na łóżku. – Gadałeś jak wariat.
- To wszystko nie było to, co chciałem powiedzieć. Ale inaczej nie umiałem. Plotłem bzdury.
- Wcale tak nie uważam. Gadałeś jak wariat, ale to nie były bzdury.”
Ken Kesey
-A może jest okropnym dziwakiem i szaleńcem-powiedziała Izydora,a w jej głosie brzmiał strach.-Jaki mężczyzna pozostaje prawiczkiem do niemal trzydziestego roku życia?To prawie niesmaczne.Jak mam go wprowadzić do sypialni,Jemmo?To zadanie dla mężczyzny.Doprawdy jeśli nigdy nie używał owego organu,jak można mieć pewność,że on w ogóle działa?
-Może Cosway jest zbyt inteligentny by zajmować się potrzebami swojego ciała?
Izydora Uśmiechnęła się przez łzy.
-Pokaż mi mężczyznę,który jest zbyt inteligentny,by używać swojego organu,a ja pokażę ci głupca.
Eloisa James
Tess Gerritsen
Może potrafisz robić niesamowite rzeczy – Wyrwał kartkę ze swojego segregatora i położył na stole między nimi. – Sprawdź, czy potrafisz to przesunąć.
Eve spojrzała mu w oczy. A potem powoli wyciągnęła rękę, położyła palec na kartce i przesunęła ją po stole.
- Wow! Udało się! – wykrzyknęła.
Amy Meredith
-Gadałem jak wariat, co?
- Tak, Wodzu. – McMurphy przekręcił się na łóżku. – Gadałeś jak wariat.
- To wszystko nie było to, co chciałem powiedzieć. Ale inaczej nie umiałem. Plotłem bzdury.
- Wcale tak nie uważam. Gadałeś jak wariat, ale to nie były bzdury.”
Ken Kesey
-A może jest okropnym dziwakiem i szaleńcem-powiedziała Izydora,a w jej głosie brzmiał strach.-Jaki mężczyzna pozostaje prawiczkiem do niemal trzydziestego roku życia?To prawie niesmaczne.Jak mam go wprowadzić do sypialni,Jemmo?To zadanie dla mężczyzny.Doprawdy jeśli nigdy nie używał owego organu,jak można mieć pewność,że on w ogóle działa?
-Może Cosway jest zbyt inteligentny by zajmować się potrzebami swojego ciała?
Izydora Uśmiechnęła się przez łzy.
-Pokaż mi mężczyznę,który jest zbyt inteligentny,by używać swojego organu,a ja pokażę ci głupca.
Eloisa James