i tak jeszcze długa droga przed nami do nawiązania kontaktu emocjonalnego z lasem. Nie jesteśmy bowiem w stanie sforsować przeszkody, która leży w naszych umysłach, a która dzieli nasze podejście do much i do drzew. Wielkie rośliny nie mają mózgu, mogą się jedynie bardzo powoli poruszać, są zainteresowane zupełnie innymi rzeczami niż my i przeżywają swój zwykły dzień w ekstremalnie zwolnionym tempie. Nie dziwi więc, że choć każde dziecko w szkole wie, że drzewa to organizmy żywe, to powszechnie traktuje się je jak rzeczy.
Peter Wohlleben
Zieleń wydaje mi się szarością, a czerwień - czernią. Czy z tego powodu jestem kiepskim materiałem na człowieka?Gdyby ktoś nauczył mnie czytać i zapewnił mi taki zestaw komputerów, w jaki zaopatrzono Stephena Hawkinga, ja też pisałbym wspaniałe książki. A jednak nikt mnie nie uczy sztuki czytania i nie dostałem od nikogo pałeczki, którą mógłbym przesuwać nosem, aby wskazać następną literę do wydrukowania. Czyja to więc wina, że jestem, jaki jestem?
Garth Stein
- To musiało być dla pani strasznie upokarzające, żeby tak zostać przed ołtarzem. Cały świat się dowiedział, że on pani nie chce. - Milczała. - Mężczyzna, któremu pani ufa. Którego pani kocha. Całe tygodnie, może miesiące, oszukuje panią. Prawdopodobnie śmieje się za pani plecami. Taki człowiek nie zasługuje na kobietę taką jak pani. Ale pani i tak go kocha. A on sprawia pani tylko ból. /Z zimną krwią/
Tess Gerritsen
I było w jego obejściu jakieś zarozumialstwo, Honora pomyślała jednak, że może to po prostu nawyk komiwojażera. Przymknęła oko na te mankamenty, tak jak można nie zwrócić uwagi na drobną plamkę na pięknie haftowanym obrusie, który chce się kupić, potem zaś, gdy już obrus przykrywa stół, wokół którego siedzą goście, spostrzega się, że plama kole w oczy, a piękny haft leży ukryty na kolanach biesiadników.
Anita Shreve
Peter Wohlleben
Zieleń wydaje mi się szarością, a czerwień - czernią. Czy z tego powodu jestem kiepskim materiałem na człowieka?Gdyby ktoś nauczył mnie czytać i zapewnił mi taki zestaw komputerów, w jaki zaopatrzono Stephena Hawkinga, ja też pisałbym wspaniałe książki. A jednak nikt mnie nie uczy sztuki czytania i nie dostałem od nikogo pałeczki, którą mógłbym przesuwać nosem, aby wskazać następną literę do wydrukowania. Czyja to więc wina, że jestem, jaki jestem?
Garth Stein
- To musiało być dla pani strasznie upokarzające, żeby tak zostać przed ołtarzem. Cały świat się dowiedział, że on pani nie chce. - Milczała. - Mężczyzna, któremu pani ufa. Którego pani kocha. Całe tygodnie, może miesiące, oszukuje panią. Prawdopodobnie śmieje się za pani plecami. Taki człowiek nie zasługuje na kobietę taką jak pani. Ale pani i tak go kocha. A on sprawia pani tylko ból. /Z zimną krwią/
Tess Gerritsen
I było w jego obejściu jakieś zarozumialstwo, Honora pomyślała jednak, że może to po prostu nawyk komiwojażera. Przymknęła oko na te mankamenty, tak jak można nie zwrócić uwagi na drobną plamkę na pięknie haftowanym obrusie, który chce się kupić, potem zaś, gdy już obrus przykrywa stół, wokół którego siedzą goście, spostrzega się, że plama kole w oczy, a piękny haft leży ukryty na kolanach biesiadników.
Anita Shreve