W kwietniu 1986 roku to Szwecja, zaniepokojona wyraźnym podwyższeniem radioaktywności na swoim terenie,
ostatecznie wymogła na Związku Radzieckim publiczne przyznanie się do wypadku w Czarnobylu. Dzięki temu dowiedziała się też o tym ludność naszego kraju (ZSRR). Nikt jednak nie wyjaśnił dokładnie, co tak naprawdę się stało w elektrowni atomowej w momencie eksplozji. Mówiono o nieudanej próbie działania systemu bezpieczeństwa, co zresztą było prawdą, ale nie podano konkretnych przyczyn wypadku, nie próbowano uczciwie oszacować liczby ofiar.
Igor Kostin
ja: tu will. po co do cholery do mnie dzwonisz? zostaw wiadomość, może oddzwonię. [bip]
maura: hej, frajerze. dzwonię z nudów, pomyślałam, że jeśli nie masz nic do roboty, mogłabym ci urodzić dzieci. no, ale cóż... chyba zadzwonię do józefa i poproszę, żeby mnie przeleciał w żłóbku i spłodził kolejne święte dzieciątko.
David Levithan
Straszniejsze wydaje się czasem to, co słyszy się od ludzi, niż to, co rejestrują zmysły. Ulice centrum San Pedro Sula czy turystyczna dzielnica Ciudad de Guatemala stwarzają pozory spokoju, a nawet rozleniwienia. Upał usypia zmysły.
San Pedro Sula, drugie co dowielkości miasto Hondurasu i światowa stolica zabójstw, jest otoczona soczyście zielonymi górami, skąpanymi we mgle, która nadaje im aurę tajemniczości i magii. Gdy przymruży się oczy, można ulec złudzeniu, że jest się w bajecznie pięknym zakątku świata. Mrużenie oczu to jednak ryzykowna zabawa. Bezpieczniej rozglądać się na wszystkie strony, mieć oczy dookoła głowy.
Artur Domosławski
Masz rację, Wilku Stepowy, po stokroć masz rację, a przecież musisz zginąć. Jesteś dla tego prostego, wygodnego dzisiejszego świata, zadowalającego się byle czym, za bardzo wymagający i za głodny, on cię wypluwa, masz dla niego o jeden wymiar za dużo. Kto chce dziś żyć zadowolony ze swego życia, temu nie wolno być takim człowiekiem jak ty i ja. Kto zamiast brzdękania żąda muzyki, zamiast zadowolenia – radości, zamiast pieniędzy – duszy, zamiast taśmowej produkcji - prawdziwej roboty, a zamiast flirtu – prawdziwej namiętności, dla takiego ten piękny świat nie jest ojczyzną...
Hermann Hesse
Igor Kostin
ja: tu will. po co do cholery do mnie dzwonisz? zostaw wiadomość, może oddzwonię. [bip]
maura: hej, frajerze. dzwonię z nudów, pomyślałam, że jeśli nie masz nic do roboty, mogłabym ci urodzić dzieci. no, ale cóż... chyba zadzwonię do józefa i poproszę, żeby mnie przeleciał w żłóbku i spłodził kolejne święte dzieciątko.
David Levithan
Straszniejsze wydaje się czasem to, co słyszy się od ludzi, niż to, co rejestrują zmysły. Ulice centrum San Pedro Sula czy turystyczna dzielnica Ciudad de Guatemala stwarzają pozory spokoju, a nawet rozleniwienia. Upał usypia zmysły.
San Pedro Sula, drugie co dowielkości miasto Hondurasu i światowa stolica zabójstw, jest otoczona soczyście zielonymi górami, skąpanymi we mgle, która nadaje im aurę tajemniczości i magii. Gdy przymruży się oczy, można ulec złudzeniu, że jest się w bajecznie pięknym zakątku świata. Mrużenie oczu to jednak ryzykowna zabawa. Bezpieczniej rozglądać się na wszystkie strony, mieć oczy dookoła głowy.
Artur Domosławski
Masz rację, Wilku Stepowy, po stokroć masz rację, a przecież musisz zginąć. Jesteś dla tego prostego, wygodnego dzisiejszego świata, zadowalającego się byle czym, za bardzo wymagający i za głodny, on cię wypluwa, masz dla niego o jeden wymiar za dużo. Kto chce dziś żyć zadowolony ze swego życia, temu nie wolno być takim człowiekiem jak ty i ja. Kto zamiast brzdękania żąda muzyki, zamiast zadowolenia – radości, zamiast pieniędzy – duszy, zamiast taśmowej produkcji - prawdziwej roboty, a zamiast flirtu – prawdziwej namiętności, dla takiego ten piękny świat nie jest ojczyzną...
Hermann Hesse