chodnik, kamyczek, but i piękny rysunek kredą, najchętniej kolorową. Na górze jest Niebo, na dole jest Ziemia, prawie zawsze źle się jakoś obliczy i kamyk wylatuje poza rysunek. Powoli jednak nabiera się zręczności koniecznej, by przechodzić z jednego kwadratu do drugiego, i któregoś dnia może się uda wyjść z Ziemi i przenieść kamyczek do samego Nieba. Na nieszczęście, zanim ktokolwiek nauczy się przenosić swój kamyk do Nieba, nagle kończy się dzieciństwo i wpada się w książki, w lęk, w spekulacje na temat innego Nieba, do którego również trzeba umieć znaleźć drogę. A ponieważ skończyło się dzieciństwo, zapomina się, że aby się dostać do Nieba, potrzeba kamyka i czubka buta.
Julio Cortázar
Pokorny kleryk zapamięta na całe życie także słowa ojca: "Nie szemraj, nie oceniaj innych, nigdy tak nie rób". To z pewnością jeden z rysów jego świętości; cokolwiek usłyszy od innych, a szczególnie od osób, które wyrządziły mu krzywdę, przyjmuje to za dobrą monetę i jest za to wdzięczny. Dolindo widzi w każdym człowieku, bez wyjątku, odbicie twarzy Boga. Choć przyznaje szczerze, że kosztuje go to czasem wiele wysiłku i wewnętrznej walki.
Joanna Bątkiewicz-Brożek
– Na moim sihillu – warknął Zoltan, obnażając miecz – wyryte jest starodawnymi krasnoludzkimi runami prastare krasnoludzkie zaklęcie. Niech no jeno który ghul zbliży się na długość klingi, popamięta mnie. O, popatrzcie.
– Ha – zaciekawił się Jaskier, który właśnie zbliżył się do nich. – Więc to są te słynne tajne runy krasnoludów? Co głosi ten napis?
– „Na pohybel skurwysynom!”
Andrzej Sapkowski
Wreszcie zrozumiała, dlaczego kochankowie umawiali się na
schadzki. Dlaczego kobiety ryzykowały dla mężczyzn całe
swoje życie. Dlaczego dwoje ludzi stawało się jednością.
Wszystko to działo się w imię tego podniecającego tańca,
ognistej jedności.
Jedności przeznaczonej dla kobiety i mężczyzny, którzy się
kochali.
Sabrina Jeffries
Julio Cortázar
Pokorny kleryk zapamięta na całe życie także słowa ojca: "Nie szemraj, nie oceniaj innych, nigdy tak nie rób". To z pewnością jeden z rysów jego świętości; cokolwiek usłyszy od innych, a szczególnie od osób, które wyrządziły mu krzywdę, przyjmuje to za dobrą monetę i jest za to wdzięczny. Dolindo widzi w każdym człowieku, bez wyjątku, odbicie twarzy Boga. Choć przyznaje szczerze, że kosztuje go to czasem wiele wysiłku i wewnętrznej walki.
Joanna Bątkiewicz-Brożek
– Na moim sihillu – warknął Zoltan, obnażając miecz – wyryte jest starodawnymi krasnoludzkimi runami prastare krasnoludzkie zaklęcie. Niech no jeno który ghul zbliży się na długość klingi, popamięta mnie. O, popatrzcie.
– Ha – zaciekawił się Jaskier, który właśnie zbliżył się do nich. – Więc to są te słynne tajne runy krasnoludów? Co głosi ten napis?
– „Na pohybel skurwysynom!”
Andrzej Sapkowski
Wreszcie zrozumiała, dlaczego kochankowie umawiali się na
schadzki. Dlaczego kobiety ryzykowały dla mężczyzn całe
swoje życie. Dlaczego dwoje ludzi stawało się jednością.
Wszystko to działo się w imię tego podniecającego tańca,
ognistej jedności.
Jedności przeznaczonej dla kobiety i mężczyzny, którzy się
kochali.
Sabrina Jeffries