drugi w prawości swojej twarzy nie jest postacią daną w kontekście. Zwykle jest się pewną "osobistością": jest się profesorem Sorbony, zastępcą przewodniczącego Rady Pastwa, synem pana X, tym wszystkim co jest w paszporcie, sposobem ubierania się, prezencją. Każde znaczenie w potocznym sensie tego słowa jest zależne od takiego kontekstu: sens czegoś zależy od swej relacji do czegoś innego. Tu przeciwnie, twarz jest sensem ze względu na nią samą. Ty to ty. W tym sensie można powiedzieć, że twarz nie jest widziana. Jest tym, co nie może stać się treścią, którą objęłaby nasza myśl; jest niezawieralnością, prowadzi nas poza. Dzięki temu właśnie znaczenie twarzy wydobywa ją z bytu jako korelatu wiedzy.
Emmanuel Levinas
- Wie pan - ciągnęła Nina - nigdy nie spotykałam takich mężczyzn jak pan. I wydaje mi się, że znamy się już od lat. Wydaje mi. się, że potrafiłabym już dziś powiedzieć ściśle, co pan w każdym wypadku zrobi, co powie. I to jest zastanawiające, że jednak za każdym razem odkrywam w panu nowe rewelacje, nowe niespodzianki. A przecie pan jest monolitem...
- Kim?
- Monolitem.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Jaki sens miało pisanie do kobiety, o której od pięciu lat nic nie wie? Mogła przecież nie żyć, mogła o nim zapomnieć i wyjść za innego. Pisząc do niej list, postawiłby ją tylko w kłopotliwej sytuacji, był przecież więźniem, "wrogiem ludu". Lew uznał więc, że nie może się mieszać do życia Swietłany. Długoletnie uwięzieni wpoiło weń przekonanie, że jest niewiele wart i nie ma prawa od nikogo oczekiwać miłości.
Orlando Figes
(...) zawsze przedkładałam czasownik nad rzeczownik (...). Wyrazy takie, jak: wyznawać, okazywać skruchę, żyć, kochać, odpowiadać, rosnąć, dojrzewać, zmieniać się, siać, biegać, tańczyć, śpiewać, i tak dalej. Ludzie natomiast biorą czasownik, który jest żywy i pełen gracji, i przekształcają go w martwy rzeczownik albo zasadę, a wtedy to, co jest żywe i rośnie, obumiera. Rzeczowniki istnieją, bo istnieje wszechświat i fizyczna rzeczywistość, ale jeśli kosmos zmienia się w zbiór rzeczowników, staje się martwy.
William Paul Young
Emmanuel Levinas
- Wie pan - ciągnęła Nina - nigdy nie spotykałam takich mężczyzn jak pan. I wydaje mi się, że znamy się już od lat. Wydaje mi. się, że potrafiłabym już dziś powiedzieć ściśle, co pan w każdym wypadku zrobi, co powie. I to jest zastanawiające, że jednak za każdym razem odkrywam w panu nowe rewelacje, nowe niespodzianki. A przecie pan jest monolitem...
- Kim?
- Monolitem.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Jaki sens miało pisanie do kobiety, o której od pięciu lat nic nie wie? Mogła przecież nie żyć, mogła o nim zapomnieć i wyjść za innego. Pisząc do niej list, postawiłby ją tylko w kłopotliwej sytuacji, był przecież więźniem, "wrogiem ludu". Lew uznał więc, że nie może się mieszać do życia Swietłany. Długoletnie uwięzieni wpoiło weń przekonanie, że jest niewiele wart i nie ma prawa od nikogo oczekiwać miłości.
Orlando Figes
(...) zawsze przedkładałam czasownik nad rzeczownik (...). Wyrazy takie, jak: wyznawać, okazywać skruchę, żyć, kochać, odpowiadać, rosnąć, dojrzewać, zmieniać się, siać, biegać, tańczyć, śpiewać, i tak dalej. Ludzie natomiast biorą czasownik, który jest żywy i pełen gracji, i przekształcają go w martwy rzeczownik albo zasadę, a wtedy to, co jest żywe i rośnie, obumiera. Rzeczowniki istnieją, bo istnieje wszechświat i fizyczna rzeczywistość, ale jeśli kosmos zmienia się w zbiór rzeczowników, staje się martwy.
William Paul Young