kościstych, o bladych, zakrzywionych palcach, które zaciskały się w pięści tak silnie, że paznokcie wpijały się w ciało, aby stłumić krzyk lub zdusić pożądanie, albo by ból inaczej uzewnętrznić i męczeństwo gdzie indziej umieścić. Nie sposób zapomnieć rąk kokainistów! Wydaje się, jakby miały swoje oddzielne życie, jakby przygotowywały się do tego, że umrą wcześniej niż reszta ciała, jak gdyby z trudem powstrzymywały skurcz, który w tej chwili ma nastąpić. Oczy, to ożywione męką czekania, to matowe i bezsilne od strasznej melancholii spowodowanej brakiem trucizny, miały niesamowity blask czegoś żywego walczącego ze śmiercią, podczas gdy nozdrza się rozszerzały, aby bodaj z powietrza chwytać pył kokainy.
Pitigrilli
-Żle to żeście obmyślili.-Alderik spojrzał na dowódcę z wyrzutem.- Trza było wóz kurwiarski zabrać w drogę.Stara raszpla z dziewkami by nam się tu przydała...
-Szaleju się obżarłeś ?- prychnął Dartor
-Czort wie,co tam na nas czeka,a kurew to nerwy ukoi,i osadników da,gdyby potrzeba była.
-Zejdż mi z oczu,durniu jeden!
Jacek Łukawski
- Czego chcę? - zawołał przez osmaloną dziurę w ścianie. Poczym powtórzył, starannie akcentując każdą głoskę:
- Cze-go-chcę?
I wtedy poczuł, że znalazł się w impasie. Przez chwilę, przez krótką chwilę, zanim się pozbierał, niewiedział, czego chce.
Michael Grant
- Wiesz, że ten twój zwyczaj jest niezwykle irytujący.
- Jaki zwyczaj masz na myśli?
- Że łazisz dokoła i drążysz, odkrywasz rzeczy, których nie powinnaś wiedzieć, dowiadujesz się tego, czego nie powinnaś słyszeć i wydobywasz na powierzchnię to, co powinno pozostać ukryte.
Erin Beaty
Pitigrilli
-Żle to żeście obmyślili.-Alderik spojrzał na dowódcę z wyrzutem.- Trza było wóz kurwiarski zabrać w drogę.Stara raszpla z dziewkami by nam się tu przydała...
-Szaleju się obżarłeś ?- prychnął Dartor
-Czort wie,co tam na nas czeka,a kurew to nerwy ukoi,i osadników da,gdyby potrzeba była.
-Zejdż mi z oczu,durniu jeden!
Jacek Łukawski
- Czego chcę? - zawołał przez osmaloną dziurę w ścianie. Poczym powtórzył, starannie akcentując każdą głoskę:
- Cze-go-chcę?
I wtedy poczuł, że znalazł się w impasie. Przez chwilę, przez krótką chwilę, zanim się pozbierał, niewiedział, czego chce.
Michael Grant
- Wiesz, że ten twój zwyczaj jest niezwykle irytujący.
- Jaki zwyczaj masz na myśli?
- Że łazisz dokoła i drążysz, odkrywasz rzeczy, których nie powinnaś wiedzieć, dowiadujesz się tego, czego nie powinnaś słyszeć i wydobywasz na powierzchnię to, co powinno pozostać ukryte.
Erin Beaty