pomysł podbicia świata, zaczął od wymordowania swoich dotychczasowych dzikich i niesubordynowanych plemiennych dowódców. Potrzebował bowiem dyscypliny. To samo zrobił potem Iwan Groźny, a także Piotr Wielki, gdy zabrał się do wielkiego dzieła przeobrażenia Rosji. Wtedy także poleciały głowy bojarów. Stalin tylko wszedł w buty swoich wielkich poprzedników.
Wiktor Suworow
No cóż,człowiek boi się i nie lubi tego,czego nie zna.A jednocześnie unikając nieznanego,nie może pokonać lęku i tak koło się zamyka.Czasami jednak życie sprawia nam psikusa i nie pytając o zgodę,splata nasze losy z tymi,których wcześniej omijaliśmy szerokim łukiem.Wtedy okazuje się,że gdy przyjrzymy się inności z bliska,pomieszkamy z nią pod jednym dachem,bez obawy możemy podać jej rękę i zburzyć mur nietolerancji.Już nie myślimy:my-oni,normalni-świry,lepsi-gorsi.
Wstydzimy się wcześniejszych zahamowań.
Karolina Otwinowska
Wsadziłam nos w bukiet kwiatów. Był tam kwiat lnu, niezapominajka i leszczyna. Poza tym były białe i różowe róże, dzielżany, barwinki, pierwiosnki i wiele dzwonków ogrodowych. Pomiędzy ciasno ściśnięte łodygi powkładałam aksamitny mech i obsypałam bukiet fioletowymi i białymi płatkami meksykańskiej szałwii. Był ogromny, ale i tak zbyt mały. Wzięłam głęboki oddech i zapukałam do drzwi
Vanessa Diffenbaugh
- No śmiało, zapalcie zapałkę- zachęciła je z uśmiechem czarownica.- Ogień jest piękny. Nic złego się nie stanie.
Śmiało, powiedziała, płomienie oczyszczą wsze dusze.
Śmiało, mówiła, przecież możecie sami o sobie decydować.
Śmiało, rzekła. Cóż byłoby warte nasze życie bez działania?
E. Lockhart
Wiktor Suworow
No cóż,człowiek boi się i nie lubi tego,czego nie zna.A jednocześnie unikając nieznanego,nie może pokonać lęku i tak koło się zamyka.Czasami jednak życie sprawia nam psikusa i nie pytając o zgodę,splata nasze losy z tymi,których wcześniej omijaliśmy szerokim łukiem.Wtedy okazuje się,że gdy przyjrzymy się inności z bliska,pomieszkamy z nią pod jednym dachem,bez obawy możemy podać jej rękę i zburzyć mur nietolerancji.Już nie myślimy:my-oni,normalni-świry,lepsi-gorsi.
Wstydzimy się wcześniejszych zahamowań.
Karolina Otwinowska
Wsadziłam nos w bukiet kwiatów. Był tam kwiat lnu, niezapominajka i leszczyna. Poza tym były białe i różowe róże, dzielżany, barwinki, pierwiosnki i wiele dzwonków ogrodowych. Pomiędzy ciasno ściśnięte łodygi powkładałam aksamitny mech i obsypałam bukiet fioletowymi i białymi płatkami meksykańskiej szałwii. Był ogromny, ale i tak zbyt mały. Wzięłam głęboki oddech i zapukałam do drzwi
Vanessa Diffenbaugh
- No śmiało, zapalcie zapałkę- zachęciła je z uśmiechem czarownica.- Ogień jest piękny. Nic złego się nie stanie.
Śmiało, powiedziała, płomienie oczyszczą wsze dusze.
Śmiało, mówiła, przecież możecie sami o sobie decydować.
Śmiało, rzekła. Cóż byłoby warte nasze życie bez działania?
E. Lockhart