w dobrych chwilach i złych, w zdrowiu i chorobie, bez względu na to, dokąd nas los zawiedzie. Że będę cię chronił, szanował i obdarzał zaufaniem. Dzielił twe radości i smutki i niósł pociechę, gdy będziesz jej potrzebować. Obiecuję miłować cię, stać na straży twych nadziei i marzeń i zapewniać bezpieczeństwo przy moim boku. Wszystko co należy do mnie, jest teraz twoje. Oddaję ci siebie, swą duszę i miłość, od teraz aż do końca naszych dni.
E L James
Nie odzywaliśmy się. Dla mnie to było dowodem szczęścia. Czułem się tak bliski Marty, tak pewny, że myślimy o tym samym, iż mówienie wydałoby mi sie rzeczą rownie absurdalną, jakbym miał mówić głośno, kiedy jestem sam. To milczenie przygnębiał obiedaczkę. Najrozsądniej było więc może uciec się do środków porozumienia tak prostackich jak słowo czy gest, przy całym żalu, że nie istnieją subtelniejsze...
Raymond Radiguet
- Stary osioł.
- To prawda. Twoje opinie, przyjacielu, na temat ludzkich charakterów zawsze są przenikliwe.
Spojrzałem na niego zakłopotany, ale odniosłem wrażenie, że mówi to zupełnie poważnie. Niemniej nagły błysk pojawił mu się w oku, po czym dodał przebiegle:
- To znaczy, gdy nie chodzi o piękną kobietę!
Agatha Christie
Podczas zakupów można zadać sobie pytanie podobne jak wtedy, kiedy sięgasz po śmieciowe jedzenie: komu kupujesz? Bo - analogicznie - jeżeli sięgasz po chrupki w smutku, karmisz smutek. Jeśli w zdenerwowaniu, karmisz zdenerwowanie. Jest to odpowiedź na pytanie - kogo karmisz? Bez względu więc na to , komu coś kupujesz, kupujesz tez komuś w sobie. A zatem pytanie wraca - komu (w sobie) kupujesz? Któremu sobie? Jakiemu sobie robisz prezent?
Miłosz Brzeziński
E L James
Nie odzywaliśmy się. Dla mnie to było dowodem szczęścia. Czułem się tak bliski Marty, tak pewny, że myślimy o tym samym, iż mówienie wydałoby mi sie rzeczą rownie absurdalną, jakbym miał mówić głośno, kiedy jestem sam. To milczenie przygnębiał obiedaczkę. Najrozsądniej było więc może uciec się do środków porozumienia tak prostackich jak słowo czy gest, przy całym żalu, że nie istnieją subtelniejsze...
Raymond Radiguet
- Stary osioł.
- To prawda. Twoje opinie, przyjacielu, na temat ludzkich charakterów zawsze są przenikliwe.
Spojrzałem na niego zakłopotany, ale odniosłem wrażenie, że mówi to zupełnie poważnie. Niemniej nagły błysk pojawił mu się w oku, po czym dodał przebiegle:
- To znaczy, gdy nie chodzi o piękną kobietę!
Agatha Christie
Podczas zakupów można zadać sobie pytanie podobne jak wtedy, kiedy sięgasz po śmieciowe jedzenie: komu kupujesz? Bo - analogicznie - jeżeli sięgasz po chrupki w smutku, karmisz smutek. Jeśli w zdenerwowaniu, karmisz zdenerwowanie. Jest to odpowiedź na pytanie - kogo karmisz? Bez względu więc na to , komu coś kupujesz, kupujesz tez komuś w sobie. A zatem pytanie wraca - komu (w sobie) kupujesz? Któremu sobie? Jakiemu sobie robisz prezent?
Miłosz Brzeziński