religiach, z których każda wyruszyła swoją własną drogą z jednego wspólnego źródła: niekwestionowanej, bezwarunkowej wiary w jedną boską Istotę, która po raz pierwszy objawiła się pewnemu plemiennemu przywódcy w krainie Kanaan. Tworząc odrębne systemy wiary, każda z tych religii wypracowała własne, czasami całkowicie odmienne od pozostałych rozwiązania, na których kształt miały wpływ takie czynniki, jak położenie geograficzne, specyfika danej kultury i tradycji oraz znaczące wydarzenia historyczne. Ostatecznie jednak, o czym daje świadectwo ta książka, wszyscy wyznawcy owych trzech religii są nadal dziećmi jednego ojca, Abrahama.
Jean-Pierre Isbouts
Tak naprawdę mieszkała w listach, tylko w nich była sobą naprawdę. Mniej obchodził ją nadawca listów, bardziej one same. Te wszystkie marzenia, radości i rozpacze złożone na pół, wsunięte do koperty, opatrzone znaczkiem. Czytając i pisząc, miała wrażenie, że dzieje się z nią coś ważnego – a przynajmniej ważniejszego niż zazwyczaj. Bo zazwyczaj nie działo się nic. Zazwyczaj tylko żyła.
Jakub Małecki
jeśli żal nam pół godziny, żeby pobyć z dzieckiem, dopóki nie zaśnie, jeśli uważamy, że mu lepiej, kiedy płacze samotnie w łóżeczku bo musi zrozumieć, kto tu rządzi, to może nie powinniśmy mieć dzieci.
ciężko znaleźć schronienie, w którym cię chcą, a prawie niemożliwe znaleźć dom, w którym cię pokochają.
Lisa Unger
Cóż można zrobić, kiedy człowiek chce dobrze, a spotyka się z całkowitym niezrozumieniem? Cóż są warte dobre intencje? Człowiek planuje, czyni kroki, ażeby dawne błędy nie zmąciły przejrzystych wód teraźniejszości, wykonuje posunięcia, które uważa za stosowne, naraża się, biorąc pod uwagę własną przeszłość i obecną sytuację na świecie, wydaje krocie, żeby dopiąć swego. Lecz wówczas wkracza los.
Torsten Krol
Jean-Pierre Isbouts
Tak naprawdę mieszkała w listach, tylko w nich była sobą naprawdę. Mniej obchodził ją nadawca listów, bardziej one same. Te wszystkie marzenia, radości i rozpacze złożone na pół, wsunięte do koperty, opatrzone znaczkiem. Czytając i pisząc, miała wrażenie, że dzieje się z nią coś ważnego – a przynajmniej ważniejszego niż zazwyczaj. Bo zazwyczaj nie działo się nic. Zazwyczaj tylko żyła.
Jakub Małecki
jeśli żal nam pół godziny, żeby pobyć z dzieckiem, dopóki nie zaśnie, jeśli uważamy, że mu lepiej, kiedy płacze samotnie w łóżeczku bo musi zrozumieć, kto tu rządzi, to może nie powinniśmy mieć dzieci.
ciężko znaleźć schronienie, w którym cię chcą, a prawie niemożliwe znaleźć dom, w którym cię pokochają.
Lisa Unger
Cóż można zrobić, kiedy człowiek chce dobrze, a spotyka się z całkowitym niezrozumieniem? Cóż są warte dobre intencje? Człowiek planuje, czyni kroki, ażeby dawne błędy nie zmąciły przejrzystych wód teraźniejszości, wykonuje posunięcia, które uważa za stosowne, naraża się, biorąc pod uwagę własną przeszłość i obecną sytuację na świecie, wydaje krocie, żeby dopiąć swego. Lecz wówczas wkracza los.
Torsten Krol