tymczasem w życiu jednostki nic takiego nie istnieje. Tu są otwarte rany; czasem się kurczą, już nie większe od ukłucia szpilką, niemniej wciąż rany. Lepiej porównać ślady cierpienia z utratą palca lub oka. Może być tak, że nie odczujemy ich braku nawet przez chwilę, jak rok długi, lecz jeśli odczujemy - już nic się nie poradzi.
Francis Scott Fitzgerald
Zawsze znajda się tacy, którzy wezmą na siebie obowiązek obrony Boga, Jakby Najwyższa Istota czy podstawa wszelkiego bytu była czymś słabym i wymagającym wsparcia (...). Ludzie ci nie uświadamiają sobie, że Boga należy bronić w sobie, a nie na zewnątrz. Powinni skierować swój gniew na samych siebie. Bo zło zewnętrzne jest uwolnionym złem wewnętrznym. Głównym polem bitwy o Dobro nie jest otwarta, publiczna arena, ale niewielka polanka w każdym ludzkim sercu.
Yann Martel
W przebaczeniu zaś trzeba się ćwiczyć jak sportsmeni ćwiczą swe ciała w dyscyplinach ciężkich, to jest latami, mozolnie, w bólu, od błędu do błędu, nie rzucając się od razu na sztangi rekordowe, lecz zaczynając od obciążeń najmniejszych: przebacz nieuprzejmość, przebacz opieszałość, proś o przebaczenie za złe słowo nieumyślne. Tak zbudujesz w sobie mięśnie do udźwignięcia przebaczeń, które zmiażdżyłyby pod sobą miljony niewyćwiczonych.
Jacek Dukaj
Brucknera nie mogę znieść właściwie do dzisiaj. Już jako dziecko miałem poczucie, że przy tej muzyce muszę się kulić. Była obliczona na podporządkowywanie, czyniła cię małym i głupim. To była muzyka tyranów, mieszanka kiczu i terroru, i jakby nieprzypadkowo ulubiona muzyka mojego ojca.
[Bruckner kann ich bis heute schwer ertragen. Schon als Kind hatte ich das Gefühl, ich müsse mich ducken unter dieser Musik. Sie war auf Unterwerfung aus, machte klein und dumm. Es war Tyrannenmusik, eine Mischung aus Kitsch und Terror, und insofern nicht zufällig, die Liblingsmusik meines Vaters.] s.196.
Michael Kumpfmüller
Francis Scott Fitzgerald
Zawsze znajda się tacy, którzy wezmą na siebie obowiązek obrony Boga, Jakby Najwyższa Istota czy podstawa wszelkiego bytu była czymś słabym i wymagającym wsparcia (...). Ludzie ci nie uświadamiają sobie, że Boga należy bronić w sobie, a nie na zewnątrz. Powinni skierować swój gniew na samych siebie. Bo zło zewnętrzne jest uwolnionym złem wewnętrznym. Głównym polem bitwy o Dobro nie jest otwarta, publiczna arena, ale niewielka polanka w każdym ludzkim sercu.
Yann Martel
W przebaczeniu zaś trzeba się ćwiczyć jak sportsmeni ćwiczą swe ciała w dyscyplinach ciężkich, to jest latami, mozolnie, w bólu, od błędu do błędu, nie rzucając się od razu na sztangi rekordowe, lecz zaczynając od obciążeń najmniejszych: przebacz nieuprzejmość, przebacz opieszałość, proś o przebaczenie za złe słowo nieumyślne. Tak zbudujesz w sobie mięśnie do udźwignięcia przebaczeń, które zmiażdżyłyby pod sobą miljony niewyćwiczonych.
Jacek Dukaj
Brucknera nie mogę znieść właściwie do dzisiaj. Już jako dziecko miałem poczucie, że przy tej muzyce muszę się kulić. Była obliczona na podporządkowywanie, czyniła cię małym i głupim. To była muzyka tyranów, mieszanka kiczu i terroru, i jakby nieprzypadkowo ulubiona muzyka mojego ojca.
[Bruckner kann ich bis heute schwer ertragen. Schon als Kind hatte ich das Gefühl, ich müsse mich ducken unter dieser Musik. Sie war auf Unterwerfung aus, machte klein und dumm. Es war Tyrannenmusik, eine Mischung aus Kitsch und Terror, und insofern nicht zufällig, die Liblingsmusik meines Vaters.] s.196.
Michael Kumpfmüller