z nich wypływa. Niezależnie od tego, co robisz - biegasz, jeździsz konno czy śpisz - on po prostu wpływa i wypływa, odwala swoją robotę, utrzymując cię przy życiu. Gdy tylko zaczynasz za dużo o nim myśleć, powietrze staje się pasywne. Czeka, byś pozwolił mu napełnić swoje płuca. Waha się, gdy nawiedzają cię złe myśli, gdy czujesz, że twój żołądek zaciska się ze strachu.
Jojo Moyes
Kat(...) skazał się na wieczną mękę. Porzucił człowieczeństwo. Definitywnie. Jest pośród ludzi, lecz żyje w nieludzkim świecie. Pośród bliskich, ale obok nich. Dręczą go jego własne dzieci. Bo przypominają mu o świecie, do którego już nie należy. I do którego wstępu już nie ma. (...) skoro wrócił do domu, rodzina ma wobec niego oczekiwania. Głośno woła go do świata żywych. Dla kata nie ma powrotu. Kat ma wilczy bilet, wszczepiony w ciało jak czip. Bo kat z rozkoszą ślizgał się na krwi ofiar. On chce wokół siebie ciszy. Kat żąda milczenia.
Wojciech Tochman
Dla Weinbergowej godziny po porodzie były pełne rozterek (…). Wiedziała doskonale, że każdy, nawet najcichszy płacz dziecka grozi nam wszystkim dekonspiracją. Wiedziała, że szanse maleństwa na przeżycie w tej wilgotnej, ciemnej norze nie były zbyt wielkie. (…) Wtedy Gienia stłumiła oddech dziecka. Poświęciła swojego nowo narodzonego synka, którego szanse na przeżycie były i tak nikłe, dla dobra innych, których szanse na przeżycie były tylko odrobinę większe”.
„Nikt z naszego całego grona nie mógł też powiedzieć, że decyzja Weinbergowej była najlepsza z dobrych czy najgorsza ze złych”.
Krystyna Chiger
Audrey trzyma mnie za rękę, blask zachodzącego słońca powoli znika, a ja znów słyszę słowa porannego gościa.
"A jeżeli facet taki jak ty potrafi się podnieść i zrobić to, co ty zrobiłeś dla tych ludzi, to może każdy będzie w stanie. Może każdy zdoła się wznieść ponad swoje ograniczenia".
Markus Zusak
Jojo Moyes
Kat(...) skazał się na wieczną mękę. Porzucił człowieczeństwo. Definitywnie. Jest pośród ludzi, lecz żyje w nieludzkim świecie. Pośród bliskich, ale obok nich. Dręczą go jego własne dzieci. Bo przypominają mu o świecie, do którego już nie należy. I do którego wstępu już nie ma. (...) skoro wrócił do domu, rodzina ma wobec niego oczekiwania. Głośno woła go do świata żywych. Dla kata nie ma powrotu. Kat ma wilczy bilet, wszczepiony w ciało jak czip. Bo kat z rozkoszą ślizgał się na krwi ofiar. On chce wokół siebie ciszy. Kat żąda milczenia.
Wojciech Tochman
Dla Weinbergowej godziny po porodzie były pełne rozterek (…). Wiedziała doskonale, że każdy, nawet najcichszy płacz dziecka grozi nam wszystkim dekonspiracją. Wiedziała, że szanse maleństwa na przeżycie w tej wilgotnej, ciemnej norze nie były zbyt wielkie. (…) Wtedy Gienia stłumiła oddech dziecka. Poświęciła swojego nowo narodzonego synka, którego szanse na przeżycie były i tak nikłe, dla dobra innych, których szanse na przeżycie były tylko odrobinę większe”.
„Nikt z naszego całego grona nie mógł też powiedzieć, że decyzja Weinbergowej była najlepsza z dobrych czy najgorsza ze złych”.
Krystyna Chiger
Audrey trzyma mnie za rękę, blask zachodzącego słońca powoli znika, a ja znów słyszę słowa porannego gościa.
"A jeżeli facet taki jak ty potrafi się podnieść i zrobić to, co ty zrobiłeś dla tych ludzi, to może każdy będzie w stanie. Może każdy zdoła się wznieść ponad swoje ograniczenia".
Markus Zusak