duszą w historie, które się opowiada. To straszne! Jeszcze człowiek tak młody, gdy nagle spostrzega, że traci po drodze bliskich, kumpli, których nigdy więcej nie zobaczy, minęli jak sen, skończyło się, rozwiało... Że i na ciebie przyjdzie kryska... Może jeszcze długo na to czekać ale przyjdzie nieuchronnie, w pośrodku bezlitosnego, rwącego prądu rzeczy, ludzi, dni, przemijających form, nigdy nie zatrzymujących się ani na chwilę...
Louis-Ferdinand Céline
Czuła się mała i bezbronna. Przeraźliwie głupia, prymitywna, nędzna. Wszystko, w co wierzyła, co kochała, co pragnęła ocalić, było tylko durną bajką, mrzonką zrodzoną przez ciemnotę. Nikt jej nie potrzebował. Nie potrzebował świata, w którym żyła. To był tylko jakiś idiotyczny zabobon, przesłona stojąca na drodze do prawdziwej wiedzy, prawdziwego oświecenia. Powinien natychmiast zniknąć, bo był szkodliwy i niepotrzebny. Tak jak i ona.
Maja Lidia Kossakowska
Szłam ku pracowni Deraina, jednego z moich przyjaciół malarzy. Derain czekał świtu i pierwszych barw dnia, by stworzyć cud światła na włosach, ustach, sukniach swoich modelek. Wśliznęłam się po cichu, bo dobrze znałam jego obyczaje. Poczułam zapach kawy z mlekiem, którą sobie przygotował, stojąc przy wielkim piecu na węgiel, podczas gdy młoda dziewczyna o kwitnących piersiach, naga zupełnie, rozpuszczała włosy, żeby wydawać się jeszcze bardziej naga. (...) Derain krążył po pracowni, dmuchając na swoją wielką filiżankę z mlekiem, patrząc na pierwsze lśnienia poranka, dotykając palcem długich włosów modelki.
Consuelo de Saint-Exupéry
Skoro coś istnieje, powiedział. Skoro coś istnieje na tym świecie bez mojej wiedzy, istnieje bez mojej zgody. Rozejrzał się po ciemnym lesie, w którym biwakowali. Ruchem głowy wskazał zgromadzone okazy. Być może te bezimienne stworzenia wydają się mało ważne w skali całego świata, ciągnął. A jednak może nas pożreć najmniejszy okruch. Najmniejsza drobinka pod tamtą skałą, żyjąca bez naszej wiedzy. Tylko natura może zniewolić człowieka, więc dopiero gdy istnienie ostatniego bytu wygnane zostanie z kryjówki i postawione przed nim nagie, wtedy będzie on suzerenem na tej ziemi.
Cormac McCarthy
Louis-Ferdinand Céline
Czuła się mała i bezbronna. Przeraźliwie głupia, prymitywna, nędzna. Wszystko, w co wierzyła, co kochała, co pragnęła ocalić, było tylko durną bajką, mrzonką zrodzoną przez ciemnotę. Nikt jej nie potrzebował. Nie potrzebował świata, w którym żyła. To był tylko jakiś idiotyczny zabobon, przesłona stojąca na drodze do prawdziwej wiedzy, prawdziwego oświecenia. Powinien natychmiast zniknąć, bo był szkodliwy i niepotrzebny. Tak jak i ona.
Maja Lidia Kossakowska
Szłam ku pracowni Deraina, jednego z moich przyjaciół malarzy. Derain czekał świtu i pierwszych barw dnia, by stworzyć cud światła na włosach, ustach, sukniach swoich modelek. Wśliznęłam się po cichu, bo dobrze znałam jego obyczaje. Poczułam zapach kawy z mlekiem, którą sobie przygotował, stojąc przy wielkim piecu na węgiel, podczas gdy młoda dziewczyna o kwitnących piersiach, naga zupełnie, rozpuszczała włosy, żeby wydawać się jeszcze bardziej naga. (...) Derain krążył po pracowni, dmuchając na swoją wielką filiżankę z mlekiem, patrząc na pierwsze lśnienia poranka, dotykając palcem długich włosów modelki.
Consuelo de Saint-Exupéry
Skoro coś istnieje, powiedział. Skoro coś istnieje na tym świecie bez mojej wiedzy, istnieje bez mojej zgody. Rozejrzał się po ciemnym lesie, w którym biwakowali. Ruchem głowy wskazał zgromadzone okazy. Być może te bezimienne stworzenia wydają się mało ważne w skali całego świata, ciągnął. A jednak może nas pożreć najmniejszy okruch. Najmniejsza drobinka pod tamtą skałą, żyjąca bez naszej wiedzy. Tylko natura może zniewolić człowieka, więc dopiero gdy istnienie ostatniego bytu wygnane zostanie z kryjówki i postawione przed nim nagie, wtedy będzie on suzerenem na tej ziemi.
Cormac McCarthy