jego integralności, z jego wzlotami i upadkami, z jego ograniczeniami, małością, obsesjami, przekonaniami, z tym wszystkim, co go porusza, ciekawi, podnieca lub budzi wstręt. Jedynie literatura pozwala nam na kontakt z umysłem osoby nieżyjącej w sposób bardziej bezpośredni, pełny i głęboki niż rozmowa z najbliższym przyjacielem; choćby ta przyjaźń była najgłębsza i najtrwalsza, nigdy w rozmowie nie zwierzamy się tak całkowicie jak wobec pustej kartki papieru, pisząc do nieznanego adresata. (…) Autor jest przede wszystkim istotą ludzką , obecną w swoich książkach. (…) Książka, którą lubimy , to przede wszystkim taka, której autor budzi naszą sympatię, mamy chęć ponownie się z nim spotkać, spędzić kolejne dni.
Michel Houellebecq
Nienawiść.
jego kręgosłup, jego siła, czynnik sprawczy jego mocy. Skuteczniejsza niż jakakolwiek spluwa.
Trzeba postarać się, by nie rozpuściły jej inne uczucia. Musi czysta płynąć w jego żyłach, nasycić jego mózg. Pokonać zwątpienie, rozpacz, strach.
Zimna, musi napinać jego mięśnie.(...) Bezlitosna, musi uderzać bez wahania.
Karine Giébel
- Cieszę się bezgranicznie, że pana widzę, ale będę łgała - ostrzegłam, zanim zdążyłam się powstrzymać. - Nie, źle mówię, będę kręcić i ukrywać. Może nawet mataczyć.
- Co pani powie? - zainteresował się Górski i usiadł. - I dlaczego to tak?
- Bo padają sami moi wrogowie. I nie jest wykluczone, że żywię sympatię do sprawcy.
Joanna Chmielewska
Obróciłem się i zauważyłem wielkiego, wąsatego Meksykanina, o paskudnym wyrazie twarzy. […]
Nie ma nic twardszego nad twardego Meksykanina, tak jak nie ma nic łagodniejszego nad łagodnego Meksykanina i nic bardziej uczciwego nad uczciwego Meksykanina, ani - i może przede wszystkim - nic smutniejszego nad smutnego Meksykanina. Ten niewątpliwie należał do pierwszej kategorii. Twardzi Meksykanie - klasa sama w sobie.
Raymond Chandler
Michel Houellebecq
Nienawiść.
jego kręgosłup, jego siła, czynnik sprawczy jego mocy. Skuteczniejsza niż jakakolwiek spluwa.
Trzeba postarać się, by nie rozpuściły jej inne uczucia. Musi czysta płynąć w jego żyłach, nasycić jego mózg. Pokonać zwątpienie, rozpacz, strach.
Zimna, musi napinać jego mięśnie.(...) Bezlitosna, musi uderzać bez wahania.
Karine Giébel
- Cieszę się bezgranicznie, że pana widzę, ale będę łgała - ostrzegłam, zanim zdążyłam się powstrzymać. - Nie, źle mówię, będę kręcić i ukrywać. Może nawet mataczyć.
- Co pani powie? - zainteresował się Górski i usiadł. - I dlaczego to tak?
- Bo padają sami moi wrogowie. I nie jest wykluczone, że żywię sympatię do sprawcy.
Joanna Chmielewska
Obróciłem się i zauważyłem wielkiego, wąsatego Meksykanina, o paskudnym wyrazie twarzy. […]
Nie ma nic twardszego nad twardego Meksykanina, tak jak nie ma nic łagodniejszego nad łagodnego Meksykanina i nic bardziej uczciwego nad uczciwego Meksykanina, ani - i może przede wszystkim - nic smutniejszego nad smutnego Meksykanina. Ten niewątpliwie należał do pierwszej kategorii. Twardzi Meksykanie - klasa sama w sobie.
Raymond Chandler