Dickens niezwykle wyraziście prezentuje postacie ludzkie, jednak zawsze w życiu prywatnym, jak "postacie",
nie zaś jako członków społeczeństwa w przynależnych im rolach; innymi słowy, postrzega je statycznie. Stąd też największy sukces odniósł "Klub Pickwicka", który w ogóle nie ma fabuły, jest po prostu zbiorem szkiców; bohaterowie w znikomym stopniu podlegają rozwojowi - po prostu trwają sobie i trwają, popełniając idiotyzmy, zawieszeni w jakiejś osobliwej wieczności. Gdy tylko Dickens próbuje włączyć ich do akcji, rozpoczyna się melodramat. Nie potrafi bowiem uczynić ośrodkiem fabuły ich codziennych zajęć, stąd też bierze się owa powikłana sieć przypadków, intryg, zabójstw, przeobrażeń, spalonych testamentów, braci uchodzących za zaginionych i tak dalej, i tak dalej.
George Orwell
Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie. Udawało mi się zanadto nie wychylać i prześlizgiwać korytarzami niezauważona przez nikogo. Nauczyciele doceniali moje szkolne osiągnięcia, a trenerzy umiejętności sportowe. Mimo to nie byłam na tyle ważną postacią, aby ktokolwiek pamiętał o moim istnieniu. Wydawałam się niezauważalna, nieistniejąca. I chciałam taka pozostać.
Rebecca Donovan
Nie pojmuje pan, panie Poirot, jakie to wszystko trudne? — zapytała. — Nie chodzi o Dawida, ale o mnie. To ja się zmieniłam! Byłam w świecie trzy… cztery lata. Teraz wróciłam, zupełnie inna niż dawniej. To powszechny dramat. Ludzie wracają, do kraju odmienieni. Muszą przystosować się na nowo. Niepodobna uniknąć przemiany w dalekich krajach, w całkiem innych warunkach życia.
— Myli się pani — rzekł Poirot. — Dramat życiowy polega na tym, że ludzie się nie zmieniają.
Agatha Christie
-Sądzisz, że zdają sobie sprawę z istnienia czegoś poza wodą w cieniu i wodą w słońcu?
-Wiedzą, że jeśli na ich świat pada cień czapli, muszą się ukryć, gdyż inaczej zostaną zjedzone. Widzą też, że ludzie, którzy siadają na tej ławce, przynoszą im jedzenie."
Anne Bishop
George Orwell
Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie. Udawało mi się zanadto nie wychylać i prześlizgiwać korytarzami niezauważona przez nikogo. Nauczyciele doceniali moje szkolne osiągnięcia, a trenerzy umiejętności sportowe. Mimo to nie byłam na tyle ważną postacią, aby ktokolwiek pamiętał o moim istnieniu. Wydawałam się niezauważalna, nieistniejąca. I chciałam taka pozostać.
Rebecca Donovan
Nie pojmuje pan, panie Poirot, jakie to wszystko trudne? — zapytała. — Nie chodzi o Dawida, ale o mnie. To ja się zmieniłam! Byłam w świecie trzy… cztery lata. Teraz wróciłam, zupełnie inna niż dawniej. To powszechny dramat. Ludzie wracają, do kraju odmienieni. Muszą przystosować się na nowo. Niepodobna uniknąć przemiany w dalekich krajach, w całkiem innych warunkach życia.
— Myli się pani — rzekł Poirot. — Dramat życiowy polega na tym, że ludzie się nie zmieniają.
Agatha Christie
-Sądzisz, że zdają sobie sprawę z istnienia czegoś poza wodą w cieniu i wodą w słońcu?
-Wiedzą, że jeśli na ich świat pada cień czapli, muszą się ukryć, gdyż inaczej zostaną zjedzone. Widzą też, że ludzie, którzy siadają na tej ławce, przynoszą im jedzenie."
Anne Bishop