oszczędza. Każde miłe słowo czy dobre zdarzenie wywoływało wyrzuty sumienia. Separacja z Ellą nie wydawała mi się wystarczającą karą. Pozbawiony możliwości oczyszczenia poprzez spowiedź, nie zganiony, cały czas koncentrowałem się na swojej winie. Jak ranne zwierzę na ślepo szukające ucieczki, początkowo sam sobie narzucałem najróżniejsze ograniczenia - nie jadłem ulubionych potraw, nie grałem ukochanych utworów, nie brałem do rak skrzypiec, kiedy najbardziej miałem na to ochotę. ciągle jednak czułem, ze to nie wystarcza, że zawsze będzie za mało.
Richard Mason
A proboszcz znowu wycelował przed siebie palec:
- Wypuściliście Złego! Wypuściliście Złego! Ja go widziałem. Wstał z grobu i chodzi teraz ulicami naszego miasteczka. Zagląda do waszych domów. Kiedy się go nie spodziewacie! Kiedy spicie! Kiedy patrzycie w inna stronę.
Stephen King powinien tu przyjechać, usiąść w pierwszej ławce i notować.
Marta Guzowska
(...) Spodziewała się, że prawdziwe zakochanie uderzy w nią jak obuchem w głowę,
odbierając normalne postrzeganie świata i zastępując je stanem nieprzemijającej euforii.
Czekała na motyle w brzuchu, które delikatnym łopotem skrzydełek będą ją unosić nad ziemią,
dając w jednej chwili poczucie niewyobrażalnego szczęścia,
kojąc choć na moment niespokojne drżenie serca. Tego wszystkiego nie było.
I nie wiedziała jeszcze, czy to wszystko mogłoby się zdarzyć.
Małgorzata Mossakowska-Górnikowska
- Tam są tysiące wojowników (...) Ty jesteś jeden!
- Jestem Jedi.
- Jesteś stuknięty!
(...)
- Nie. Jestem Ganner. (...) Ten próg należy do mnie. (...) Biorę go na własność. Sprowadź tu swoje tysiące, pojedynczo albo wszystkich naraz. Jest mi to obojętne. (...) Nikt nie przejdzie.
Matthew Woodring Stover
Richard Mason
A proboszcz znowu wycelował przed siebie palec:
- Wypuściliście Złego! Wypuściliście Złego! Ja go widziałem. Wstał z grobu i chodzi teraz ulicami naszego miasteczka. Zagląda do waszych domów. Kiedy się go nie spodziewacie! Kiedy spicie! Kiedy patrzycie w inna stronę.
Stephen King powinien tu przyjechać, usiąść w pierwszej ławce i notować.
Marta Guzowska
(...) Spodziewała się, że prawdziwe zakochanie uderzy w nią jak obuchem w głowę,
odbierając normalne postrzeganie świata i zastępując je stanem nieprzemijającej euforii.
Czekała na motyle w brzuchu, które delikatnym łopotem skrzydełek będą ją unosić nad ziemią,
dając w jednej chwili poczucie niewyobrażalnego szczęścia,
kojąc choć na moment niespokojne drżenie serca. Tego wszystkiego nie było.
I nie wiedziała jeszcze, czy to wszystko mogłoby się zdarzyć.
Małgorzata Mossakowska-Górnikowska
- Tam są tysiące wojowników (...) Ty jesteś jeden!
- Jestem Jedi.
- Jesteś stuknięty!
(...)
- Nie. Jestem Ganner. (...) Ten próg należy do mnie. (...) Biorę go na własność. Sprowadź tu swoje tysiące, pojedynczo albo wszystkich naraz. Jest mi to obojętne. (...) Nikt nie przejdzie.
Matthew Woodring Stover