zapomnianą: wobec żywych martwi mają miażdżącą przewagę liczebną, nie tylko martwi z końca wojny, lecz wszyscy martwi wszech czasów, martwi z przeszłości, martwi z przyszłości; pewni swej wyższości, kpią sobie z nas, kpią sobie z tej wysepki czasu, na której żyjemy, z tej malutkiej chwilki nowej Europy, której cała nieistotność i ulotność nam uświadamiają.
Milan Kundera
-Czy Klemens poczuł się obrażony?
-Owszem, był obrażony. Czuł się głęboko dotknięty, że żona przekroczyła jeden z jego zakazów. Głupiec- dodałem- skończony despota.
Simone odparła:
-To wynikało z jego pojęcia miłości.
-Dlaczego? Ja widzę w tym zaprzeczenie miłości.
-On tak sobie wyobrażał miłość absolutną.
-To znaczy?
-To znaczy:uważał, że człowiekowi nie wolno uczynić nic, a nawet nie wolno życzyć sobie niczego, co byłoby nie po myśli istoty ukochanej.
-Właśnie. I jeśli to nie jest najgorszym rodzajem tyranii...
-Kto kocha, chętnie poddaje się takiej tyranii.
Luise Rinser
Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:
A czasem był jak piorun jasny, prędki,
A czasem smutny jako pieśń stepowa,
A czasem jako skarga nimfy miętki,
A czasem piękny jak aniołów mowa...
Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem.
Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.
Juliusz Słowacki
Farber poprosił mnie, abym przyjął do siebie pacjenta Rity. Ponownie grzecznie odmówiłem tłumacząc mu, że nie jestem właściwym adresem.
Farber zamilkł na chwilę po czym zagrzmiał: „Ale przyjmiesz tego pacjenta!”. Byłem zdumiony, ale nie byłem idiotą. Nie było mowy, żebym mógł mu odmówić.
Wówczas nie zdawałem sobie jeszcze z tego sprawy, że ów pacjent, cierpiący na rzadki i najpewniej nieuleczalny typ raka, wywrze ogromny wpływ na politykę zdrowotną państwa w zakresie onkologii.
Vincent DeVita
Milan Kundera
-Czy Klemens poczuł się obrażony?
-Owszem, był obrażony. Czuł się głęboko dotknięty, że żona przekroczyła jeden z jego zakazów. Głupiec- dodałem- skończony despota.
Simone odparła:
-To wynikało z jego pojęcia miłości.
-Dlaczego? Ja widzę w tym zaprzeczenie miłości.
-On tak sobie wyobrażał miłość absolutną.
-To znaczy?
-To znaczy:uważał, że człowiekowi nie wolno uczynić nic, a nawet nie wolno życzyć sobie niczego, co byłoby nie po myśli istoty ukochanej.
-Właśnie. I jeśli to nie jest najgorszym rodzajem tyranii...
-Kto kocha, chętnie poddaje się takiej tyranii.
Luise Rinser
Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:
A czasem był jak piorun jasny, prędki,
A czasem smutny jako pieśń stepowa,
A czasem jako skarga nimfy miętki,
A czasem piękny jak aniołów mowa...
Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem.
Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.
Juliusz Słowacki
Farber poprosił mnie, abym przyjął do siebie pacjenta Rity. Ponownie grzecznie odmówiłem tłumacząc mu, że nie jestem właściwym adresem.
Farber zamilkł na chwilę po czym zagrzmiał: „Ale przyjmiesz tego pacjenta!”. Byłem zdumiony, ale nie byłem idiotą. Nie było mowy, żebym mógł mu odmówić.
Wówczas nie zdawałem sobie jeszcze z tego sprawy, że ów pacjent, cierpiący na rzadki i najpewniej nieuleczalny typ raka, wywrze ogromny wpływ na politykę zdrowotną państwa w zakresie onkologii.
Vincent DeVita