Brzuch kobiety to najbardziej tajemnicze miejsce na świecie, najbardziej wzruszające, najpiękniejsze, nawet, niech
ci będzie, najbardziej sexy, jak piszą w tych twoich głupich gazetkach [...] Zakryj go. Nie pozwól sobie tego odebrać... Nie odgrywam tu przed tobą jakiegoś stróża moralności, tu nawet nie chodzi o przyzwoitość... Tu chodzi o miłość... Różni faceci będą próbowali wyobrażać sobie rozmiar twojego tyłka albo kształt twoich piersi i to będzie normalna sprawa, ale brzuch zachowaj dla tego, którego pokochasz...
Anna Gavalda
- W supermarkecie mogę kupić trzydzieści dwa rodzaje puszek dla kota, ale nigdy nie mogę trafić na rybę, która by mi się podobała.
Pani Sen powiedziała, że w dzieciństwie jadała ryby dwa razy dziennie. Dodała, że w Kalkucie jada się rybę zaraz z rana i tuż przed spaniem, a przy odrobinie szczęścia również jako przekąskę po szkole.
Jhumpa Lahiri
-Wolałbym, żebyś strzelał do puszek na podwórzu, ale wiem, że będziesz wolał celować do ptaków. Strąć tyle sójek, ile dusza zapragnie, jeśli uda ci się trafić, ale pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda. (…) –Drozdy nie robią nam nic złego, tworzą jedynie muzykę, która cieszy nasze uszy. Nie wyjadają nam plonów z ogrodu, nie gniazdują w zebranej kukurydzy, nie robią absolutnie nic poza jedną rzeczą: śpiewają nam z głębi serca. I dlatego zabić drozda to grzech.
Nelle Harper Lee
Nie kryli się z tym, byli urodzonymi czytelnikami "Expressu". Niewątpliwie pdczuwali potrzebę, aby ich wolność, inteligencja, wesołość, młodość, mogły zawsze i pod każdym względzie znaleźć odpowiedni wyraz. Pozwalali aby pismo ich wyręczało, bo to było najłatwiejsze, bo sama pogarda, jaką żywili dla "Expressu", stanowiła ich alibi. A gwałtowności reakcji dorównywał jedynie stopień urzeczenia pismem. Przeglądając numer klęli, gnietli papier w ręku, odrzucali go ze złością. Nie przestawali oburzać się, jak jest wredne. Ale faktem jest, że je czyytali od deski do deski i sycili się jego atmosferą.
Georges Perec
Anna Gavalda
- W supermarkecie mogę kupić trzydzieści dwa rodzaje puszek dla kota, ale nigdy nie mogę trafić na rybę, która by mi się podobała.
Pani Sen powiedziała, że w dzieciństwie jadała ryby dwa razy dziennie. Dodała, że w Kalkucie jada się rybę zaraz z rana i tuż przed spaniem, a przy odrobinie szczęścia również jako przekąskę po szkole.
Jhumpa Lahiri
-Wolałbym, żebyś strzelał do puszek na podwórzu, ale wiem, że będziesz wolał celować do ptaków. Strąć tyle sójek, ile dusza zapragnie, jeśli uda ci się trafić, ale pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda. (…) –Drozdy nie robią nam nic złego, tworzą jedynie muzykę, która cieszy nasze uszy. Nie wyjadają nam plonów z ogrodu, nie gniazdują w zebranej kukurydzy, nie robią absolutnie nic poza jedną rzeczą: śpiewają nam z głębi serca. I dlatego zabić drozda to grzech.
Nelle Harper Lee
Nie kryli się z tym, byli urodzonymi czytelnikami "Expressu". Niewątpliwie pdczuwali potrzebę, aby ich wolność, inteligencja, wesołość, młodość, mogły zawsze i pod każdym względzie znaleźć odpowiedni wyraz. Pozwalali aby pismo ich wyręczało, bo to było najłatwiejsze, bo sama pogarda, jaką żywili dla "Expressu", stanowiła ich alibi. A gwałtowności reakcji dorównywał jedynie stopień urzeczenia pismem. Przeglądając numer klęli, gnietli papier w ręku, odrzucali go ze złością. Nie przestawali oburzać się, jak jest wredne. Ale faktem jest, że je czyytali od deski do deski i sycili się jego atmosferą.
Georges Perec