Edelman: A co to mi za różnica, kto? Z jednym, o którym wiem, bo znalazłem jego papiery... Przyjaźniłem się z nim, uczył mnie sportu, bo ja się na tym nie znałem. Napisał na mnie, no i co? Dla mnie to nie miało żadnego znaczenia. To dla niego miało znaczenie.(...) Oczywiście z prawnego punktu widzenia inaczej trzeba traktować tych, co zabili Pyjasa czy Popiełuszkę. Ale przeciętni ubecy to są małe gnojki. Dajcie im spokój.
Witold Bereś
Życie bywa zaskakujące - pomyślałam sobie. - Budzi się człowiek w nie najlepszym humorze, w małej klitce na dziesiątym piętrze, a po chwili pije kawę w nie najgorszym towarzystwie i w dodatku ogląda przystojniaka.Naprawdę, babko, poczuła, że sam los do mnie zapukał.Nie chodziło jedynie o tego blondyna za oknem.Raczej o niespodziankę.Będzie dobrze - słyszałam w sobie. - Jeśli zdarzają się takie zabawne poniedziałkowe poranki, to będzie dobrze.Bez Filipa i Pawła też da się żyć.A chłód się wychłodzi i zniknie. - Pierwsza lepsza myśl od tygodni.
Hanna Kowalewska
Był taki moment, spiętrzenie problemów, i czułam się bardzo źle. Zabrałam Gucia i pojechaliśmy do Fedka na jego dyżur w szpitalu. Prawie nie rozmawialiśmy o tym, że coś się dzieje. Bo nie o rozmowę tu szło. Zrobił mi herbatę, a ja w tym gabinecie lekarskim siedziałam na kanapie i czytałam gazetę. Gucio grał na komputerze. W przerwach między operacjami Fedek do nas przychodził. I to był rodzaj wsparcia, które potrafiłam przyjąć. Bo jestem na takim etapie życia, że już to potrafię. Wcześniej, gdy byłam słabsza, zdecydowanie trudniej było mi przyjmować pomoc.
Monika Jaruzelska
Życie bez miłości jest jak Francuz bez wina albo człowiek bez tlenu. Ale może ma pani rację. Niektórzy godzą się na jej brak w zamian za bogactwo i pozycję społeczną. Lecz nie ja. Nigdy nie złożyłbym siebie na ołtarzu materializmu. Jeśli miałbym z kimś spędzić życie, chciałbym codziennie rano budzić się, by patrzeć w oczy ukochanej kobiety. Dziwię się, że pani godzi się na kompromis. Widzę przecież namiętne serce, które w pani bije.
Lucinda Riley
Witold Bereś
Życie bywa zaskakujące - pomyślałam sobie. - Budzi się człowiek w nie najlepszym humorze, w małej klitce na dziesiątym piętrze, a po chwili pije kawę w nie najgorszym towarzystwie i w dodatku ogląda przystojniaka.Naprawdę, babko, poczuła, że sam los do mnie zapukał.Nie chodziło jedynie o tego blondyna za oknem.Raczej o niespodziankę.Będzie dobrze - słyszałam w sobie. - Jeśli zdarzają się takie zabawne poniedziałkowe poranki, to będzie dobrze.Bez Filipa i Pawła też da się żyć.A chłód się wychłodzi i zniknie. - Pierwsza lepsza myśl od tygodni.
Hanna Kowalewska
Był taki moment, spiętrzenie problemów, i czułam się bardzo źle. Zabrałam Gucia i pojechaliśmy do Fedka na jego dyżur w szpitalu. Prawie nie rozmawialiśmy o tym, że coś się dzieje. Bo nie o rozmowę tu szło. Zrobił mi herbatę, a ja w tym gabinecie lekarskim siedziałam na kanapie i czytałam gazetę. Gucio grał na komputerze. W przerwach między operacjami Fedek do nas przychodził. I to był rodzaj wsparcia, które potrafiłam przyjąć. Bo jestem na takim etapie życia, że już to potrafię. Wcześniej, gdy byłam słabsza, zdecydowanie trudniej było mi przyjmować pomoc.
Monika Jaruzelska
Życie bez miłości jest jak Francuz bez wina albo człowiek bez tlenu. Ale może ma pani rację. Niektórzy godzą się na jej brak w zamian za bogactwo i pozycję społeczną. Lecz nie ja. Nigdy nie złożyłbym siebie na ołtarzu materializmu. Jeśli miałbym z kimś spędzić życie, chciałbym codziennie rano budzić się, by patrzeć w oczy ukochanej kobiety. Dziwię się, że pani godzi się na kompromis. Widzę przecież namiętne serce, które w pani bije.
Lucinda Riley