ciepła, nie potrafiłam się odsunąć, zapomnieć. Większość negatywnych stanów tłumiłam w sobie. Bałam się wyrażać wściekłość na zewnątrz, z obawy przed odrzuceniem. (...) Złością dzieliłam się tylko z chorobą.
Karolina Otwinowska
- Chnum jest jednym z aspektów słonecznego boga - powiedziełame (Carter). - Ra miał trzy różne osobowości. Rano był Cheprim, skarabeuszem, w ciągu dnia samym Ra, a o zachodzi słońca, kiedy udawał się do podziemia, stawał się Chnumem, bogiem o baraniej głowie.
- Strasznie to skomplikowane - skomentowała Jaz.
- Wcale nie - odparowała Sadie. - Carter też ma różne osobowości. Rano jest zombie, popłudniu ślimakiem, a...
- Sadie - przerwałem jej - zamknij się.
Rick Riordan
To w interesie samotnika leży życzliwa postawa wobec wszystkiego, co go otacza, opowiedzenie się po stronie zwierząt, roślin i bogów. Dlaczego miałbym dorzucać do surowości swojego stanu poczucie wrogości świata? Eremita zabrania sobie wszelkiej brutalności w stosunku do otoczenia. To syndrom świętego Franciszka z Asyżu. Święty rozmawia ze swoimi braćmi ptakami, Budda głaszcze wściekłego słonia, a Rousseau szuka pociechy w studiowaniu roślin.
Sylvain Tesson
Michał Rusinek: - Mnie od pewnego czasu nuży czytanie powieści. Czytam tylko to, co muszę (...). Często jednak nie doczytuję. Mam dla nich zarezerwowaną kategorię książek przejrzanych- podczytałem z nich to i owoi wydaje mi się, że mogę o nich coś sensownego powiedzieć. Aczkolwiek zawsze mam w pamięci, co napisał jeden z pierwszych recenzentów "Wesela" Wyspiańskiego, który wyszedł przed końcem: "Wszystko się kończy wesołym obertasem".
Justyna Sobolewska
Karolina Otwinowska
- Chnum jest jednym z aspektów słonecznego boga - powiedziełame (Carter). - Ra miał trzy różne osobowości. Rano był Cheprim, skarabeuszem, w ciągu dnia samym Ra, a o zachodzi słońca, kiedy udawał się do podziemia, stawał się Chnumem, bogiem o baraniej głowie.
- Strasznie to skomplikowane - skomentowała Jaz.
- Wcale nie - odparowała Sadie. - Carter też ma różne osobowości. Rano jest zombie, popłudniu ślimakiem, a...
- Sadie - przerwałem jej - zamknij się.
Rick Riordan
To w interesie samotnika leży życzliwa postawa wobec wszystkiego, co go otacza, opowiedzenie się po stronie zwierząt, roślin i bogów. Dlaczego miałbym dorzucać do surowości swojego stanu poczucie wrogości świata? Eremita zabrania sobie wszelkiej brutalności w stosunku do otoczenia. To syndrom świętego Franciszka z Asyżu. Święty rozmawia ze swoimi braćmi ptakami, Budda głaszcze wściekłego słonia, a Rousseau szuka pociechy w studiowaniu roślin.
Sylvain Tesson
Michał Rusinek: - Mnie od pewnego czasu nuży czytanie powieści. Czytam tylko to, co muszę (...). Często jednak nie doczytuję. Mam dla nich zarezerwowaną kategorię książek przejrzanych- podczytałem z nich to i owoi wydaje mi się, że mogę o nich coś sensownego powiedzieć. Aczkolwiek zawsze mam w pamięci, co napisał jeden z pierwszych recenzentów "Wesela" Wyspiańskiego, który wyszedł przed końcem: "Wszystko się kończy wesołym obertasem".
Justyna Sobolewska