Jak to ujęła, jej dzieci nieraz zachowywały się jak zwierzęta, więc nie było to dla niej nic nowego. Pewnego razu szympans Chumley uciekł z klatki i razem ze swoją narzeczoną Lulu pobiegł susem do domu i po schodach na górę. Mama usłyszała głośne walenie w drzwi i zobaczyła ich całych zadowolonych w progu, czekających na pieszczoty i smakołyki. Posadziła zwierzęta na sofie i otworzyła puszkę herbatników, a także pudełko czekoladek. Gerry nie był zachwycony, gdy się o tym dowiedział. „Ależ skarbie – tłumaczyła się Louisa – przyszły do mnie na herbatkę i miały o wiele lepsze maniery niż niejeden człowiek, który tu bywał”.
Michael Haag
stojąc na wyżynach urzędniczej świadomości nie można robić skoków i wprowadzać sztucznych reform, nie usprawiedliwionych ani znajomością kraju ojczystego, ani rzeczywistą wiarą w ideał, choćby nawet źle pojęty
[Szlacheckie gniazdo]
s.334.
Iwan Turgieniew
- Zakładam, że nie jest pani zainteresowana... figlowaniem ze mną. - Nie!
- A baraszkowaniem? - Nie zrezygnował. - Już przecież flirtowaliśmy...
- Ależ skąd! - odparła przejęta zgrozą.
- Tak, dziecko, to nie ulega wątpliwości. Dlaczego właściwie nie zrezygnujemy z tych wszystkich umizgów i nie zajmiemy się sprośnymi przejawami namiętności?
Anne Stuart
- Psy nie wybierają ludzi, to ludzie wybierają psy.
- Mylisz się - powiedziałem. - Kiedyś się o tym przekonasz.
Agata Widzowska
- Tak. Uwielbiam cię oglądać. Jesteś taki... seksowny. I utalentowany. A w zasadzie pierwsze wynika chyba z drugiego. Przystojny oczywiście też, ale umówmy się, gwiazdorzy telenowel są przystojni, a w żaden sposób na mnie nie działają, bo są okropnymi aktorami. Wynika z tego, że podnieca mnie w tobie właśnie talent. Czy to dziwne? Powinnam już zamilknąć?
- Tak - odpowiada Holt z uśmiechem.
Leisa Rayven
Michael Haag
stojąc na wyżynach urzędniczej świadomości nie można robić skoków i wprowadzać sztucznych reform, nie usprawiedliwionych ani znajomością kraju ojczystego, ani rzeczywistą wiarą w ideał, choćby nawet źle pojęty
[Szlacheckie gniazdo]
s.334.
Iwan Turgieniew
- Zakładam, że nie jest pani zainteresowana... figlowaniem ze mną. - Nie!
- A baraszkowaniem? - Nie zrezygnował. - Już przecież flirtowaliśmy...
- Ależ skąd! - odparła przejęta zgrozą.
- Tak, dziecko, to nie ulega wątpliwości. Dlaczego właściwie nie zrezygnujemy z tych wszystkich umizgów i nie zajmiemy się sprośnymi przejawami namiętności?
Anne Stuart
- Psy nie wybierają ludzi, to ludzie wybierają psy.
- Mylisz się - powiedziałem. - Kiedyś się o tym przekonasz.
Agata Widzowska
- Tak. Uwielbiam cię oglądać. Jesteś taki... seksowny. I utalentowany. A w zasadzie pierwsze wynika chyba z drugiego. Przystojny oczywiście też, ale umówmy się, gwiazdorzy telenowel są przystojni, a w żaden sposób na mnie nie działają, bo są okropnymi aktorami. Wynika z tego, że podnieca mnie w tobie właśnie talent. Czy to dziwne? Powinnam już zamilknąć?
- Tak - odpowiada Holt z uśmiechem.
Leisa Rayven