Uważaj, żebyś nie dotknął czymś sympatyków psów, sympatyków kotów, doktorów, adwokatów, kupców, dyrektorów,
mormonów, baptystów, unitarystów, potomków Chińczyków, Szwedów, Włochów, Niemców, teksańczyków, brooklińczyków, Irlandczyków, mieszkańców Oregonu czy Meksyku. Ludzie w danej książce, sztuce czy programie telewizyjnym nie reprezentują jakichkolwiek rzeczywistych malarzy, kartografów, mechaników i tym podobnie. Im większy jest twój rynek, Montag, tym mniej możesz się zajmować sprawami dyskusyjnymi, pamiętaj o tym! Wszystkie te drobne mniejszości mniejszości, na które trzeba uważać. Autorzy pełni złych myśli, zatrzaśnijcie swe maszyny do pisania! Autorzy zrobili to. Czasopisma stały się przyjemną mieszanką waniliowej tapioki. Książki, jak mówili ci cholernie snobistyczni krytycy, były jak brudne mydliny. Nic dziwnego, że nikt nie chce kupować książek — mówili krytycy. Lecz publiczność, wiedząc, czego jej potrzeba, wybierając szczęśliwie, pozwoliła przeżyć tylko książkom z komiksami. I trójwymiarowym czasopismom pornograficznym, oczywiście. I to byłoby wszystko, Montag. To nie przyszło od rządu. Początkowo nie było żadnego nakazu, deklaracji, cenzury. Nie! Technologia, eksploatacja masowa i nacisk mniejszości załatwiły całą sprawę. Bogu dzięki. Dziś dzięki nim możemy być szczęśliwi przez cały czas, wolno człowiekowi czytać komiksy czy pisma fachowe.
Ray Bradbury
Dlaczego życie jest o wiele łatwiejsze, kiedy ludzie próbują ci je odebrać, niż kiedy jesteś zmuszony samodzielnie je uporządkować?
Sebastien de Castell
Nie prowadzić dysputy z pierwszym lepszym, ale tylko z tym, o kim wiesz, że posiada dosyć rozsądku, aby nie powiedzieć czegoś o tyle głupiego, że potem będzie musiał się wstydzić. (...) Stąd wniosek, że na stu zaledwie jeden wart tego, aby prowadzić z nim dysputę.
Arthur Schopenhauer
Czasem to, od czego chcemy być uratowani, może nas uratować.
Amy Harmon
i rzeczywiście okładanie kogoś pięściami wydaje mi się głupotą. to pieszczota, tyle że za mocna.
Veronica Roth
Niektórzy kierowcy trąbili, ponieważ jazda z dozwoloną prędkością stwarza zagrożenie na drodze.
Andy Weir
Wózek wcale nie musi być utrudnieniem. (…) Można by rzecz, że dzięki niemu mogłem je przeżywać bardziej, ponieważ realizowałem swoje podróżnicze cele.” (rozdz. V).
Zbigniew Graczyk
Miarą słuszności, moralności naszych czynów nie może być dla nas opinia obcych, ale nasz własny zmysł moralny i nasz zdrowy instynkt narodowy, poczucie własnych potrzeb i własnych zadań dziejowych.
Roman Dmowski
Nazwy i słowo pisane sprawiają, że czas płynie szybciej, gnają stulecia, czas ma przyśpieszony oddech, widzi ludzi, którzy rodzą się i umierają tak prędko, że później prawie nie pamiętają, że żyli. Niektórzy z nich czasem przystają, pracujący w kopalni mężczyzna opuszcza swój kilof, piorąca kobieta prostuje plecy i wygładza fartuch zdrętwiałymi z zimna palcami, myślą: ja żyję. Właśnie teraz żyję. Za chwilę to mija, kilof znowu się unosi w ciemnościach kopalni, a ręce zanurzają się w zimnej wodzie, czas pędzi dalej.
Majgull Axelsson
Ray Bradbury
Dlaczego życie jest o wiele łatwiejsze, kiedy ludzie próbują ci je odebrać, niż kiedy jesteś zmuszony samodzielnie je uporządkować?
Sebastien de Castell
Nie prowadzić dysputy z pierwszym lepszym, ale tylko z tym, o kim wiesz, że posiada dosyć rozsądku, aby nie powiedzieć czegoś o tyle głupiego, że potem będzie musiał się wstydzić. (...) Stąd wniosek, że na stu zaledwie jeden wart tego, aby prowadzić z nim dysputę.
Arthur Schopenhauer
Czasem to, od czego chcemy być uratowani, może nas uratować.
Amy Harmon
i rzeczywiście okładanie kogoś pięściami wydaje mi się głupotą. to pieszczota, tyle że za mocna.
Veronica Roth
Niektórzy kierowcy trąbili, ponieważ jazda z dozwoloną prędkością stwarza zagrożenie na drodze.
Andy Weir
Wózek wcale nie musi być utrudnieniem. (…) Można by rzecz, że dzięki niemu mogłem je przeżywać bardziej, ponieważ realizowałem swoje podróżnicze cele.” (rozdz. V).
Zbigniew Graczyk
Miarą słuszności, moralności naszych czynów nie może być dla nas opinia obcych, ale nasz własny zmysł moralny i nasz zdrowy instynkt narodowy, poczucie własnych potrzeb i własnych zadań dziejowych.
Roman Dmowski
Nazwy i słowo pisane sprawiają, że czas płynie szybciej, gnają stulecia, czas ma przyśpieszony oddech, widzi ludzi, którzy rodzą się i umierają tak prędko, że później prawie nie pamiętają, że żyli. Niektórzy z nich czasem przystają, pracujący w kopalni mężczyzna opuszcza swój kilof, piorąca kobieta prostuje plecy i wygładza fartuch zdrętwiałymi z zimna palcami, myślą: ja żyję. Właśnie teraz żyję. Za chwilę to mija, kilof znowu się unosi w ciemnościach kopalni, a ręce zanurzają się w zimnej wodzie, czas pędzi dalej.
Majgull Axelsson