świetle: słuchaj, masz milion ludzi albo dwa, albo trzy miliony, zabij ich tak, żeby nikt o tym nie wiedział, nawet oni, uwięź kilkaset tysięcy, złam ich solidarność, poszczuj człowieka na człowieka i… - przecież miałabyś mnie za szalonego i kto wie, czy nie przerwalibyśmy tańca. Ale pewnie tak bym nie powiedział, nawet gdybym znał obóz, bo nie zmąciłbym nastroju. A tu patrz: najpierw jedna wiejska stodoła pomalowana na biało i - duszą w niej ludzi. Potem cztery większe budynki - dwadzieścia tysięcy jak nic. Bez czarów, bez trucizn, bez hipnozy. Paru ludzi kierujących ruchem, żeby tłoku nie było, i ludzie płyną jak woda z kranu za odkręceniem kurka. Dzieje się to wśród anemicznych drzew zadymionego lasku. Zwykłe ciężarowe samochody podwożą ludzi, wracają jak na taśmie i znów podwożą. Bez czarów, bez trucizn, bez hipnozy. Jakże to jest, że nikt nie krzyknie, nie plunie w twarz, nie rzuci się na pierś? Zdejmujemy czapkę przed esmanami wracającymi spod lasu, jak wyczytają, idziemy z nimi na śmierć i - nic? Głodujemy, mokniemy na deszczu, zabierają nam najbliższych. Widzisz: to mistyka. Oto jest dziwne opętanie człowieka przez człowieka. Oto jest dzika Bierność, której nic nie przełamie. A jedyna broń - to nasza liczba, której komory nie pomieszczą.
Tadeusz Borowski
Proszę nie przynosić mu tylu kosztownych zabawek. Dzieci równie chętnie bawią się tanimi. (...) Z chwilą gdy dziecko zaczyna sobie zdawać sprawę z ceny swych zabawek, czuje się wypędzone z raju i przestaje być dzieckiem.
Axel Munthe
Ludzie mylą nostalgię z sentymentalnością, a przecież to drugie jest czymś ckliwym i przesłodzonym, podczas gdy nostalgia jest czymś przejmującym i bolesnym, czymś związanym z najgłębszą tęsknotą: ze świadomością, że nie można zatrzymać czasu ani go cofnąć, by odzyskać straconą chwilę czy osobę albo zrobić coś inaczej.
Kate Morton
Pocieszyła się myślą, że jak powiedział Wilde, jest coś lepszego, niż zostać z ostatnim słowem - możliwość, że będzie się miało następne.
Félix J. Palma
Ale, widzisz, taki jest człowiek, i tylko niewiele można zdziałać umysłem i doświadczeniem przeciwko uporczywym urojeniom nagiej natury.
Sándor Márai
Iść przez sen ku tobie
w twe słodkie ręce obie...
przez pola długie ogromnie
sadzone w rzędy doniczek...
samych niebieskich konwalji
i szafirowych goryczek...
...przejść przez jezioro nieduże
zrobione z drewnianej balji...
i trochę nieprzytomnie
iść dalej przez bór ciemny, w którym kwitną róże,
lecz w którym się nie pali ani jedna świeca...
gdzie straszy stary niedźwiedź dziecinny z za pieca
dziś przerobiony na kota...
I widzieć w oddali już twoją psią budę
z kryształu, blachy i złota...
przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę...
i jeszcze ten rów przebyć...
— potknąć się — i już nie być.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Tadeusz Borowski
Proszę nie przynosić mu tylu kosztownych zabawek. Dzieci równie chętnie bawią się tanimi. (...) Z chwilą gdy dziecko zaczyna sobie zdawać sprawę z ceny swych zabawek, czuje się wypędzone z raju i przestaje być dzieckiem.
Axel Munthe
Ludzie mylą nostalgię z sentymentalnością, a przecież to drugie jest czymś ckliwym i przesłodzonym, podczas gdy nostalgia jest czymś przejmującym i bolesnym, czymś związanym z najgłębszą tęsknotą: ze świadomością, że nie można zatrzymać czasu ani go cofnąć, by odzyskać straconą chwilę czy osobę albo zrobić coś inaczej.
Kate Morton
Pocieszyła się myślą, że jak powiedział Wilde, jest coś lepszego, niż zostać z ostatnim słowem - możliwość, że będzie się miało następne.
Félix J. Palma
Ale, widzisz, taki jest człowiek, i tylko niewiele można zdziałać umysłem i doświadczeniem przeciwko uporczywym urojeniom nagiej natury.
Sándor Márai
Iść przez sen ku tobie
w twe słodkie ręce obie...
przez pola długie ogromnie
sadzone w rzędy doniczek...
samych niebieskich konwalji
i szafirowych goryczek...
...przejść przez jezioro nieduże
zrobione z drewnianej balji...
i trochę nieprzytomnie
iść dalej przez bór ciemny, w którym kwitną róże,
lecz w którym się nie pali ani jedna świeca...
gdzie straszy stary niedźwiedź dziecinny z za pieca
dziś przerobiony na kota...
I widzieć w oddali już twoją psią budę
z kryształu, blachy i złota...
przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę...
i jeszcze ten rów przebyć...
— potknąć się — i już nie być.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska