nas czeka; żyjąc w natchnieniu tym nieustającym jak bicie serca, krążenie krwi czy łapanie ustami powietrza, zwyczajna jakaś czynność nabierała niezwyczajnych barw, przestawała być zwyczajna, nabierała takiej wagi, blasku i splendoru, tak straszliwej radości i smutku, że oddawałem się tej czynności bez reszty. Absolutnie. Jakby wieczyście. Na zawsze.
Edward Stachura
- Co robimy?
- Nie wiem.
- Zastanów się przez chwilę. Na spokojnie, bez dryfowania w morzu alkoholu.
- To nie morze, a fala. I płynę razem z nią.
- Mnie to wygląda raczej na płynięcie pod prąd.
- A mnie na szczęście twoje zdanie interesuje mniej więcej tak, jak schemat budowy tarczy zabierakowej w kole dwumasowym.
Remigiusz Mróz
Przechowuję wycinek z gazety ... O operatorze Leonidzie Toptunowie - to on tamtej nocy dyżurował w elektrowni i nacisnął czerwony guzik ochrony awaryjnej na kilka chwil przed wybuchem. Nie zadziałała ... Leczono go w Moskwie. Lekarze rozkładali ręce. "Żeby ratować, potrzebne jest ciało". A on miał jedną jedyną czystą, nienapromieniowaną plamkę na plecach. Pochowali go na cmentarzu Mitińskim. Grób wyłożyli folią aluminiową ... Nad nim leży półtora metra płyt betonowych przekładanych ołowiem. (...) Pochowali go, jakby był jakimś kosmitą...
Swietłana Aleksijewicz
Zanim coś uznamy za paranormalne i pozazmysłowe, powinniśmy najpierw ogarnąć i wyznaczyć granicę tego, co normalne i zmysłowe. Do tego momentu traktowanie zjawiska jako paranormalnego jest tłumieniem ciekawości i chęci poznawania świata. A stosowanie prostych etykietek i lekkostrawnych wyjaśnień, zadowalających dla tych, którzy nie lubią myśleć, i ubliżających tym, którzy myślą, odziera nas, nasze umysły, naszą planetę i cały wszechświat z ich zadziwiającej złożoności i bogactwa.
Derren Brown
Edward Stachura
- Co robimy?
- Nie wiem.
- Zastanów się przez chwilę. Na spokojnie, bez dryfowania w morzu alkoholu.
- To nie morze, a fala. I płynę razem z nią.
- Mnie to wygląda raczej na płynięcie pod prąd.
- A mnie na szczęście twoje zdanie interesuje mniej więcej tak, jak schemat budowy tarczy zabierakowej w kole dwumasowym.
Remigiusz Mróz
Przechowuję wycinek z gazety ... O operatorze Leonidzie Toptunowie - to on tamtej nocy dyżurował w elektrowni i nacisnął czerwony guzik ochrony awaryjnej na kilka chwil przed wybuchem. Nie zadziałała ... Leczono go w Moskwie. Lekarze rozkładali ręce. "Żeby ratować, potrzebne jest ciało". A on miał jedną jedyną czystą, nienapromieniowaną plamkę na plecach. Pochowali go na cmentarzu Mitińskim. Grób wyłożyli folią aluminiową ... Nad nim leży półtora metra płyt betonowych przekładanych ołowiem. (...) Pochowali go, jakby był jakimś kosmitą...
Swietłana Aleksijewicz
Zanim coś uznamy za paranormalne i pozazmysłowe, powinniśmy najpierw ogarnąć i wyznaczyć granicę tego, co normalne i zmysłowe. Do tego momentu traktowanie zjawiska jako paranormalnego jest tłumieniem ciekawości i chęci poznawania świata. A stosowanie prostych etykietek i lekkostrawnych wyjaśnień, zadowalających dla tych, którzy nie lubią myśleć, i ubliżających tym, którzy myślą, odziera nas, nasze umysły, naszą planetę i cały wszechświat z ich zadziwiającej złożoności i bogactwa.
Derren Brown