Rozbrzmiewa na naszych ulicach i podwórcach tak głośno, że nie sposób kroczyć po kamieniach, nie wspominając tych, którzy po nich kroczyli przed nami; poprzedzające nasz wieki są niczym cień, który zaćmiewa zegary i zegarki naszych dzisiejszych rzemieślników, a w powstałym mroku przepychają się pomiędzy sobą rozmaite pokolenia. To z mroku czasu wychodzimy, i to do niego trzeba nam trafić z powrotem.
Peter Ackroyd
- Colton, powiedziałeś, że śpiewały ci w szpitalu anioły?
Pokiwał energicznie główką, przytakując.
- A co ci śpiewały? (...)
- No, śpiewały "Jezus mnie kocha" i "Jozue walczył w bitwie o Jerycho - odpowiedział z powagą. - Prosiłem, żeby zaśpiewały "We will, we will rock you", ale nie chciały.
Todd Burpo
Nie widzę żadnego poważnego powodu, dla którego poglądy w dziele tym wypowiedziane miałby obrażać czyjekolwiek uczucia religijne. Pewien znakomity pisarz i duchowny pisał do mnie, iż "stopniowo przekonał się, że tak samo wzniosłą ideę Bóstwa zakłada wiara w stworzenie kilku form początkowych zdolnych do samodzielnego rozwoju w inne niezbędne formy, jak wiara w ciągle nowe akty stworzenia niezbędne do wypełniania luk, jakie by powstały w skutek działania Jego praw".
Karol Darwin
- (Marcie) Cześć, Charles... Zastanawiałam się, czy wybrałbyś się ze mną do kina.
- (Charlie) A co grają?
- CO GRAJĄ?! To ja szłam do ciebie taki kawał drogi, Charles, zdobywszy się na odwagę, by zaprosić cię do kina, a ty pytasz: „CO GRAJĄ”?!
- (Sally) Czemu kulejesz?
- Marcie kopnęła mnie w goleń...
10 lipca 1983 r.
Charles M. Schulz
Peter Ackroyd
- Colton, powiedziałeś, że śpiewały ci w szpitalu anioły?
Pokiwał energicznie główką, przytakując.
- A co ci śpiewały? (...)
- No, śpiewały "Jezus mnie kocha" i "Jozue walczył w bitwie o Jerycho - odpowiedział z powagą. - Prosiłem, żeby zaśpiewały "We will, we will rock you", ale nie chciały.
Todd Burpo
Nie widzę żadnego poważnego powodu, dla którego poglądy w dziele tym wypowiedziane miałby obrażać czyjekolwiek uczucia religijne. Pewien znakomity pisarz i duchowny pisał do mnie, iż "stopniowo przekonał się, że tak samo wzniosłą ideę Bóstwa zakłada wiara w stworzenie kilku form początkowych zdolnych do samodzielnego rozwoju w inne niezbędne formy, jak wiara w ciągle nowe akty stworzenia niezbędne do wypełniania luk, jakie by powstały w skutek działania Jego praw".
Karol Darwin
- (Marcie) Cześć, Charles... Zastanawiałam się, czy wybrałbyś się ze mną do kina.
- (Charlie) A co grają?
- CO GRAJĄ?! To ja szłam do ciebie taki kawał drogi, Charles, zdobywszy się na odwagę, by zaprosić cię do kina, a ty pytasz: „CO GRAJĄ”?!
- (Sally) Czemu kulejesz?
- Marcie kopnęła mnie w goleń...
10 lipca 1983 r.
Charles M. Schulz