siebie nie wydziela żadnych woni, łapie tylko i zatrzymuje zapachy z zewnątrz: powietrza, wiatru, trawy rozgniecionej łokciem i cudowny, słony zapach słońca. Tak właśnie pachnie ta pościel. Kiedy się śpi bez grzechu, bez dalekosiężnych planów, bez buntu i rozpaczy, kiedy skóra staje się coraz cieńsza, bardziej papierowa, kiedy z ciała powolutku ucieka życie, jak z dziwacznej gumowej zabawki, kiedy widzi się przeszłość raz na zawsze dokonaną i zamkniętą, kiedy w nocy zaczyna się śnić Bóg, wtedy ciało przestaje zaznaczać świat swoim zapachem. Skóra przyjmuje zapachy z zewnątrz i smakuje je po raz ostatni.
Olga Tokarczuk
W ogóle nic nie czułem. Jedyne, co czułem, że nie mam po co dalej żyć. I postanowiłem się powiesić. (…) Włożyłem pętlę na szyję i miałem już łazami odczepić się od słupa, ale spojrzałem jeszcze w dół, na ziemię, i zobaczyłem stryja Jana. Nie, nie wydawało mi się. Widziałem go, o jak tu pana widzę.
- Nie rób tego – powiedział – Powiesiłem się i nie widzę różnicy.
Wiesław Myśliwski
To, co kiedyś nazywano dogadzaniem sobie, teraz nazywa się spełnieniem, realizacją siebie. To, co niegdyś nazywano moralnym brakiem odpowiedzialności, teraz uważa się za wolność do wyboru własnej drogi. To, co niegdyś uważano za odrażające i obsceniczne, teraz jest tolerowane, a nawet nauczane w szkołach jako :alternatywny styl życia”. Tymczasowe prowizorki. Religia dobrego samopoczucia. Dyscyplinę postrzega się jako represję, moralny upadek jako kreatywny sposób wyrażania siebie, morderstwo jako sprawę wyboru, cudzołóstwo jako seks między dorosłymi, którzy wyrazili na to zgodę. To, co złe, nazwane zostało dobrym, i odwrotnie!
Francine Rivers
Stać w miejscu, podczas gdy można iść; niespiesznie przestępować z nogi na nogę jak w jakimś dwuosobowym kondukcie, zamiast raźnie podbiegać: to była dla Małgorzaty niekończąca się lekcja. Najbardziej zadziwiało ją jednak, że oto tak się właśnie dzieje. Bez słowa sprzeciwu z jej strony.
Że oto stoi posłusznie, chociaż mogłaby iść.
Że słucha, chociaż wolałaby nie słyszeć.
Ewa Kujawska
Olga Tokarczuk
W ogóle nic nie czułem. Jedyne, co czułem, że nie mam po co dalej żyć. I postanowiłem się powiesić. (…) Włożyłem pętlę na szyję i miałem już łazami odczepić się od słupa, ale spojrzałem jeszcze w dół, na ziemię, i zobaczyłem stryja Jana. Nie, nie wydawało mi się. Widziałem go, o jak tu pana widzę.
- Nie rób tego – powiedział – Powiesiłem się i nie widzę różnicy.
Wiesław Myśliwski
To, co kiedyś nazywano dogadzaniem sobie, teraz nazywa się spełnieniem, realizacją siebie. To, co niegdyś nazywano moralnym brakiem odpowiedzialności, teraz uważa się za wolność do wyboru własnej drogi. To, co niegdyś uważano za odrażające i obsceniczne, teraz jest tolerowane, a nawet nauczane w szkołach jako :alternatywny styl życia”. Tymczasowe prowizorki. Religia dobrego samopoczucia. Dyscyplinę postrzega się jako represję, moralny upadek jako kreatywny sposób wyrażania siebie, morderstwo jako sprawę wyboru, cudzołóstwo jako seks między dorosłymi, którzy wyrazili na to zgodę. To, co złe, nazwane zostało dobrym, i odwrotnie!
Francine Rivers
Stać w miejscu, podczas gdy można iść; niespiesznie przestępować z nogi na nogę jak w jakimś dwuosobowym kondukcie, zamiast raźnie podbiegać: to była dla Małgorzaty niekończąca się lekcja. Najbardziej zadziwiało ją jednak, że oto tak się właśnie dzieje. Bez słowa sprzeciwu z jej strony.
Że oto stoi posłusznie, chociaż mogłaby iść.
Że słucha, chociaż wolałaby nie słyszeć.
Ewa Kujawska